Lindsey Heaps nie chce jeszcze myśleć o końcu. Jej czas w barwach OL Lyonnes dobiega końca, a kapitan reprezentacji USA wkrótce powróci do NWSL. Zanim jednak to nastąpi, ma jeszcze jedną szansę, by wzmocnić swoje już i tak imponujące dziedzictwo i podsycić debatę na temat jej miejsca w historii amerykańskiej piłki nożnej.
Jej europejska przygoda w barwach Lyonu trwa cztery lata, w ciągu których pomogła klubowi utrzymać pozycję jednego z liderów kobiecego futbolu. Heaps ma już na koncie triumf w Lidze Mistrzyń, zdobyty z Lyonem w 2022 roku. Teraz, stając ponownie naprzeciwko Barcelony, ma szansę zostać pierwszą Amerykanką z dwoma tytułami Ligi Mistrzyń UEFA. To wydarzenie może sprawić, że pytanie o to, czy jest najlepszą amerykańską gwiazdą, która grała w Europie, stanie się jeszcze trudniejsze do zignorowania.
Heaps już zbudowała jedno z najsilniejszych europejskich CV spośród wszystkich amerykańskich zawodniczek. Jest kluczową postacią w jednym z największych klubów kobiecej piłki, a cztery lata rywalizacji w środowisku, gdzie standardem jest walka o trofea, ukształtowały ją jako zawodniczkę. Teraz ma szansę jeszcze bardziej się wyróżnić.
Tylko niewielka grupa Amerykanek może pochwalić się zdobyciem Ligi Mistrzyń UEFA. Ali Krieger i Gina Lewandowski należały do pierwszych, wygrywając z FFC Frankfurt w 2008 roku. Alex Morgan zdobyła ten tytuł z Lyonem w 2017 roku, a Heaps, wtedy jeszcze znana jako Lindsey Horan, wraz z Cat Macario, była częścią zwycięskiej drużyny Lyonu w 2022 roku. Drugi tytuł nie umniejszy dokonań poprzedniczek. Czas spędzony przez Morgan w Lyonie był historyczny, rozwój Macario w Europie był elektryzujący, zanim kontuzje przerwały jej impet, a Krieger i Lewandowski otworzyły drzwi lata wcześniej. Jednak długowieczność Heaps, jej produktywność, przywództwo i kolekcja trofeów w Europie dają jej unikalną pozycję w tej dyskusji. Żadna Amerykanka nie wygrała tej rozgrywki dwukrotnie. Heaps jest o krok od stania się pierwszą.
Według analityczki CBS Sports i byłej profesjonalistki Jen Beattie, kolejny tytuł Ligi Mistrzyń tylko umocni pozycję Heaps wśród najlepszych na świecie. „Bez wątpienia,” powiedziała Beattie, zapytana, czy drugi tytuł Ligi Mistrzyń umieści Heaps wśród najlepszych pomocniczek w grze. „Myślę, że wiesz, że jedna z nich jest kapitanem USA, a potem idzie i tworzy taką historię dla jednego z najlepszych europejskich zespołów, zespołu z tak bogatą historią, a potem idzie i tworzy własną historię, to po prostu pokazuje, jaka jest wyjątkowa jako osoba, jaka jest wyjątkowa jako zawodniczka.”
To właśnie sprawia, że ten finał jest tak interesujący. Heaps nie szuka walidacji w Europie. Już ją ma. Ona szuka rozróżnienia, czegoś, co ją wyodrębni. Jej czas w Lyonie był czymś więcej niż tylko dołączeniem do superdrużyny i zbieraniem medali. Stała się jedną z zawodniczek, na której klub polega, która wyznacza tempo w środku pola i pomaga utrzymać wysoki poziom, jaki Lyon budował przez ponad dekadę na szczycie kobiecego futbolu.
Beattie uważa również, że czas rozgrywania finału dodaje mu znaczenia. „Myślę, że to będzie emocjonujące,” powiedziała Beattie. „Miło jest, kiedy znasz swoją przyszłość. Oczywiście, ona zmierza do Denver po finale sezonu, więc to taki ostatni wysiłek, by naprawdę wyryć swoje imię w historii.”
Heaps wciąż pamięta uczucie z 2022 roku. Była wtedy mniej doświadczona, wciąż rozwijała się jako zawodniczka, która później została kapitanem USWNT. Jednak wspomnienie trzymania pucharu Ligi Mistrzyń w drodze powrotnej do domu pozostało z nią. Cztery lata później jest w innym miejscu. Jest jedną z liderek Lyonu, jedną z twarzy reprezentacji USA i jedną z najbardziej kompletnych pomocniczek w grze. Jej rola również ewoluowała. Nadal wyznacza tempo i jest łącznikiem w środku pola, ale w czasie pobytu we Francji stale zwiększała swoją produktywność ofensywną. Heaps strzeliła 22 gole dla Lyonu, w tym cztery w tym sezonie w francuskiej Première Ligue i jednego w Lidze Mistrzyń. Dla zawodniczki już znanej z niesamowitej kondycji, szerokiego zakresu podań i umiejętności kontrolowania gry, ta dodatkowa groźba bramkowa sprawiła, że stała się jeszcze bardziej wpływowa.
„To niesamowite uczucie wracać do kolejnego finału Ligi Mistrzyń,” powiedziała Heaps. „To trochę surrealistyczne i zarazem bardzo dumny moment, ponieważ myślę, że ta drużyna była razem przez cały sezon, a wszystkie nasze cele i marzenia były takie, żeby tu dotrzeć.”
Jest też rywal. Lyon i Barcelona stały się dwoma definiującymi klubami tej ery w kobiecej piłce nożnej, a sobotni finał połączy dwie drużyny, które doskonale wiedzą, czego wymaga ta scena. Lyon od dawna jest wyznacznikiem poziomu w Europie, podczas gdy Barcelona zbudowała własną potęgę. Ich spotkania często miały większe znaczenie niż tylko jeden mecz, i ten finał nie powinien być inny.
„Generalnie myślę, że to będzie jeden z najlepszych finałów, jakie kiedykolwiek widzieliśmy,” powiedziała Beattie. „To dwa giganty Europy, które się spotykają. Myślę, że to dwie najlepsze drużyny w Europie, które dotarły do finału, co czyni go tak ekscytującym.”
Dla Heaps, to starcie oznacza również spięcie klamrą jej historii w Lyonie. Jej pierwszy tytuł Ligi Mistrzyń zdobyła przeciwko Barcelonie. Jej ostatni mecz w Lidze Mistrzyń dla Lyonu również odbędzie się przeciwko Barcelonie. Zwycięstwo oznaczałoby, że opuści Europę z kolejnym trofeum, kolejnym definiującym momentem w karierze i być może najmocniejszym argumentem spośród wszystkich amerykańskich zawodniczek, które przekroczyły Atlantyk. „To są momenty, dla których budzisz się i grasz w piłkę nożną,” powiedziała Heaps. „O tym marzyłam, kiedy byłam małym dzieckiem.” Heaps zdobyła 22 gole dla Lyonu w ciągu czterech lat.


