Młody napastnik z Arabii Saudyjskiej udowadnia, że wielkie talenty potrafią błyszczeć nawet na młodzieżowych boiskach, a jego styl gry budzi skojarzenia z samym Messim.
Joyy Elite League, czyli saudyjska liga do lat dwudziestu jeden, stała się areną dla niezwykłego spektaklu. Ostatnio mogliśmy podziwiać tam bramkę w stylu argentyńskiej gwiazdy Lionela Messiego, zdobytą przez króla strzelców tych rozgrywek. Al-Ettifaq rozgromił Al-Wehda 6-0 na własnym stadionie w Dammam, w ramach czwartej kolejki ligi.
Na listę strzelców wpisało się aż pięciu zawodników, zdobywając po jednym golu, a do tego Abdulrahman Al-Ruwaili dołożył dwa trafienia. Jednak prawdziwym perełką okazał się gol napastnika Mohammeda Al-Issy w 71. minucie. Znakomicie dryblował, mijając całą formację obrońców Al-Wehda, po czym z zimną krwią umieścił piłkę w siatce. To zagranie wywołało powszechne skojarzenia z Messim, który przecież słynie z tego, że potrafi mijać rywali jak tyczki, a potem spokojnie wykańczać akcje.
Al-Issa strzelał w każdym z czterech dotychczasowych meczów Joyy Elite League, co jest historycznym osiągnięciem i daje mu samodzielne prowadzenie w klasyfikacji strzelców. Jest jedynym zawodnikiem, który wpisał się na listę strzelców w każdej kolejce obecnej edycji. Jego dorobek to już siedem bramek w tym sezonie, a przewaga nad rywalami stale rośnie. Na drugim miejscu plasują się Ziyad Aba z Al-Ahli i Jefferson Ramos z Al-Fateh, mający po cztery gole.
Po czterech kolejkach Al-Ettifaq może pochwalić się najsilniejszą ofensywą w Joyy Elite League. Zdobyli dwadzieścia bramek, co daje średnią pięciu na mecz. Mimo to, zajmują drugie miejsce w tabeli z dziewięcioma punktami, tracąc jeden do liderującego Al-Ahli.
Mohammed Al-Issa strzelił do tej pory siedem bramek w czterech meczach.


