Niemiecka maszyna na chwilę się zacięła, a doświadczony golkiper Bayernu Monachium, Manuel Neuer, zafundował kibicom prawdziwy rollercoaster emocji już na samym początku spotkania Ligi Mistrzów.
Błąd, który kosztował wiele
Wydawało się, że Bayern Monachium, mający skromną przewagę 2:1 z pierwszego meczu, pewnie kroczy po półfinał. Nic bardziej mylnego. Już w pierwszych chwilach po pierwszym gwizdku, Manuel Neuer, zazwyczaj ostoja spokoju, popełnił niecharakterystyczny dla siebie błąd. Wyszedł daleko poza pole karne i zagrał niedokładne podanie wprost pod nogi Ardy Gulera. Turecki zawodnik nie potrzebował drugiej okazji. Wykorzystał potężny prezent i z około 30 metrów skierował piłkę do pustej bramki. Widok ten z pewnością był szokiem dla trenera Vincenta Kompany'ego i zgromadzonych na trybunach fanów.
Ten niezwykły gol był nie tylko oddechem dla gości, ale także historycznym momentem dla klubu. Jak podaje portal Opta, gol Gulera, zdobyty w 35. sekundzie, jest najszybszym trafieniem Realu Madryt w historii Ligi Mistrzów. Nagle przewaga, którą Bawarczycy z takim trudem wypracowali w Hiszpanii, rozwiała się jak dym. Mimo że gospodarze byli niepokonani od 13 meczów, znaleźli się w bardzo trudnej sytuacji w starciu z hiszpańskim gigantem.
Na szczęście dla Bayernu, ten niepowodzenie było chwilowe. Już pięć minut później udało im się wyrównać. Ostry rzut rożny obnażył błąd w ocenie sytuacji Andrieja Łunina, co pozwoliło Aleksandrowi Pavloviciowi skierować piłkę do bramki głową. Jednak emocje nie opadły. W 29. minucie Guler ponownie przywrócił prowadzenie Realowi Madryt, popisując się pięknym strzałem z rzutu wolnego w samo okienko. Mimo że gospodarze nie zamierzali się poddawać, a Harry Kane w 38. minucie zdobył ważnego wyrównującego gola, goście ponownie trafili do siatki. Kylian Mbappe wpisał się na listę strzelców tuż przed przerwą, ustalając wynik na 3:2 dla madryckiego klubu i kończąc szaloną pierwszą połowę.
Zwycięzca tego zaciętego ćwierćfinału awansuje do półfinału, gdzie zmierzy się z Paris Saint-Germain. Francuzi pewnie przeszli dalej, wygrywając oba mecze z Liverpoolem 2:0. Teraz obie drużyny stoczą ciężką walkę, aby utrzymać swoje europejskie marzenia przy życiu i zapewnić sobie ekscytujące starcie z paryżanami.
Arda Guler zdobył najszybszą bramkę w historii występów Realu Madryt w Lidze Mistrzów.


