Na szczytach światowego futbolu od lat wrze. Aleksander Čeferin, prezydent UEFA, i Gianni Infantino, szef FIFA, od niemal dekady toczą otwarty konflikt, którego korzenie tkwią w wizji przyszłości tej dyscypliny sportu. Ich relacja, która zaczynała się od współpracy w ramach UEFA, szybko przerodziła się w ostrą rywalizację, której tłem stały się fundamentalne różnice w podejściu do komercjalizacji i zarządzania międzynarodową piłką nożną.
Wojna o duszę futbolu
Głównym punktem zapalnym stał się projekt otwarcia globalnych rozgrywek na inwestorów z sektora prywatnego, który mógłby pozwolić na sprzedaż udziałów w komercyjnej wartości Mistrzostw Świata. Aleksander Čeferin, słoweński prawnik z doświadczeniem w prawie sportowym, stanowczo odrzuca te plany. Uważa, że to prosta droga do przekształcenia ukochanej gry w czysty produkt handlowy, pozbawiony jej fundamentalnych wartości. Jego stanowisko popiera jednomyślnie 55 stowarzyszeń członkowskich UEFA, które grożą bojkotem rozgrywek FIFA, jeśli ten plan wejdzie w życie. Čeferin postrzega to jako obronę europejskiego modelu futbolu, opartego na otwartości i sportowej rywalizacji.
To nie pierwszy raz, gdy drogi obu działaczy się rozchodzą. W przeszłości Čeferin ostro krytykował sposób, w jaki FIFA zarządzała pewnymi kwestiami związanymi z Mistrzostwami Świata w 2026 roku, kwestionował wprowadzane zmiany organizacyjne, takie jak obowiązkowe przerwy na nawodnienie, a także otwarcie sprzeciwiał się planom rozszerzenia turnieju do 64 drużyn, określając je jako „złe”. Kolejnym zarzewiem konfliktu była rozszerzona wersja Klubowych Mistrzostw Świata. UEFA obawiała się, że te rozgrywki będą stanowić zagrożenie dla Ligi Mistrzów, zwłaszcza w obliczu i tak przeładowanego kalendarza i rosnącego zmęczenia zawodników. Čeferin wielokrotnie podkreślał, że dodawanie kolejnych meczów stoi w sprzeczności z ochroną zdrowia graczy. „Kalendarz jest nadmiernie nasycony. Zawodnicy są przeciążeni i narażeni na kontuzje” – ostrzegał.
Spór o komercjalizację sięga znacznie głębiej. Już w 2018 roku Čeferin oskarżał Infantino o "sprzedawanie duszy futbolu", stanowczo stwierdzając: „Pieniądze nie rządzą. Futbol nie jest na sprzedaż.” W 2021 roku stanął na czele walki przeciwko projektowi Superligi Europejskiej, inicjatywie współtworzonej przez takie potęgi jak Real Madryt, Barcelona i Manchester United. Bronił wówczas modelu otwartych rozgrywek i sportowego uznania, nazywając ten projekt "pluciem w twarz miłośnikom futbolu i całemu społeczeństwu." Napięcia nasiliły się podczas zeszłorocznego kongresu FIFA, kiedy Infantino spóźnił się ponad dwie godziny na spotkanie, towarzysząc Donaldowi Trumpowi w podróży dyplomatycznej. Čeferin, wraz z przedstawicielami europejskich federacji, opuścił salę, oskarżając szefa FIFA o stawianie "własnych interesów politycznych" ponad zarządzaniem piłką nożną, czemu Infantino zaprzeczył. Čeferin przedstawia siebie jako obrońcę niezależności futbolu od wpływów komercyjnych i politycznych.
Obecnie, w obliczu eskalacji konfliktu wokół projektu "FIFA Forward Enterprise", spór między Čeferinem a Infantino wkroczył w nową fazę. Nie chodzi już o konkretne rozgrywki czy przepisy, ale o sam sposób zarządzania światową piłką nożną i o to, kto ma prawo czerpać zyski z jej wartości komercyjnej.
Aleksander Čeferin objął prezydenturę UEFA w 2016 roku, tego samego roku, w którym Gianni Infantino został szefem FIFA.


