Wszystkie aktualności

Kompany zawieszony na mecz z PSG. Bayern bez trenera w półfinale Ligi Mistrzów.

16 kwietnia 2026 08:30 1 dni temu
Kompany zawieszony na mecz z PSG. Bayern bez trenera w półfinale Ligi Mistrzów.
Źródło: goal.com

Trener Bayernu Monachium, Vincent Kompany, nie poprowadzi swojej drużyny w pierwszym meczu półfinału Ligi Mistrzów przeciwko PSG. Decyzja ta wynika z żółtej kartki otrzymanej w starciu z Realem Madryt.

Vincent Kompany nie będzie miał okazji do poprowadzenia swojej drużyny z ławki w kluczowym starciu Ligi Mistrzów przeciwko Paris Saint-Germain. To gorzka pigułka do przełknięcia dla Bawarczyków, którzy niedawno cieszyli się z awansu do półfinału po emocjonującym dwumeczu z Realem Madryt.

Kara za protesty na boisku

Podczas rewanżowego meczu ćwierćfinałowego z Realem Madryt, trener Vincent Kompany został ukarany żółtą kartką w 43. minucie przez arbitra Slavko Vincica. Powodem było głośne protestowanie z obszaru technicznego po sytuacji, w której jego zdaniem Antonio Rudiger popełnił faul na Josipie Stanisicu, a sędzia nie zareagował. To właśnie ta kartka, będąca jego trzecią w obecnej kampanii europejskich rozgrywek, skutkuje automatycznym zawieszeniem na jedno spotkanie. Oznacza to, że Kompany będzie musiał oglądać mecz z trybun, co stanowi znaczącą stratę dla niemieckiego potentata, pozbawionego swojego lidera taktycznego na najważniejsze dotychczasowe spotkanie sezonu.

Sam mecz z Realem obfitował w dramatyczne zwroty akcji i utratę panowania nad emocjami przez obie strony. Po końcowym gwizdku atmosfera zgęstniała, a Jude Bellingham z grupą sfrustrowanych zawodników Realu gonił sędziego Vincica. Hiszpanie byli niezadowoleni z kilku kluczowych decyzji, w tym z czerwonej kartki dla Eduardo Camavingi. Arda Guler, który strzelił dwa efektowne gole, dające Realowi nadzieję na odrobienie strat, otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za protesty po zakończeniu gry.

Podczas gdy trener zmaga się z zawieszeniem, gwiazda zespołu, Harry Kane, skupia się na historycznym zakończeniu sezonu. Angielski kapitan osiągnął imponujący pułap 50 bramek w trakcie zwycięskiego meczu i wierzy, że rozpęd po pokonaniu obrońców tytułu może ponieść Bayern do potrójnej korony. „Kiedy pokonujesz zespół taki jak Real, zwłaszcza na późniejszych etapach Ligi Mistrzów, dodaje to pewności siebie” – powiedział Kane po meczu dla TNT Sports. Dodał również: „Rozmawialiśmy o tym przez cały rok, będąc na tym etapie i biorąc udział we wszystkich rozgrywkach… teraz jest czas, aby naciskać. Czujemy, że możemy pokonać każdego, gdy jesteśmy na najwyższym poziomie, a będziemy tego potrzebować w następnej rundzie, ponieważ PSG jest jednym z najlepszych zespołów w Europie.”

Droga Bayernu do półfinału nie była prosta, a spotkanie z Realem było prawdziwym rollercoasterem, z bramkami zdobytymi przez Aleksandara Pavlovica, Kane'a, Luisa Diaza i Olise. Drużyna wykazała się ogromnym charakterem, odrabiając straty 3-2 do przerwy i ostatecznie wykorzystując przewagę liczebną po drugiej żółtej kartce dla Camavingi. Jednakże, brak Kompany'ego w pierwszym meczu przeciwko francuskim mistrzom z pewnością skomplikuje przygotowania.

Kwestie krajowe pozostają w tle, z potencjalnym rozstrzygnięciem tytułu mistrza Bundesligi w ten weekend przeciwko Stuttgartowi i półfinałem Pucharu Niemiec przeciwko Bayerowi Leverkusen, ale Liga Mistrzów jest głównym celem. Bayern będzie musiał pokazać taką samą odporność, jaką zademonstrował przeciwko Realowi, aby pokonać PSG bez obecności swojego menedżera kierującego grą z dugoutu.

Źródło: goal.com

Zobacz również