Wszystkie aktualności

Jude Bellingham: Powrót do Birmingham? Kiedy może nastąpić ten emocjonalny powrót?

30 marca 2026 10:20 3 godz. temu
Jude Bellingham: Powrót do Birmingham? Kiedy może nastąpić ten emocjonalny powrót?
Źródło: goal.com

Jude Bellingham robi furorę w Realu Madryt, ale czy kiedyś wróci do klubu swojego dzieciństwa? Były piłkarz Birmingham City analizuje szanse.

Gdy Jude Bellingham debiutował w wieku zaledwie 16 lat, było jasne, że jego talent szybko przerasta możliwości klubu z rodzinnego miasta. Opuścił Birmingham, by rozwinąć skrzydła w Borussii Dortmund, a jego numer 22 został tam na zawsze uhonorowany. Trzy lata w Niemczech otworzyły mu drzwi do spektakularnego transferu do Realu Madryt, gdzie już zdobył mistrzostwo La Liga i Ligę Mistrzów, stając się kandydatem do Złotej Piłki.

Wciąż ma dopiero 22 lata i wszystko wskazuje na to, że odegra kluczową rolę w walce Anglii o Puchar Świata w 2026 roku. Jego obecny kontrakt w Madrycie obowiązuje do 2029 roku, a niewykluczone, że zostanie przedłużony na długo przed jego wygaśnięciem. Mimo to, możliwość powrotu do domu może pojawić się w przyszłości.

Czy serce Jude'a kiedyś znów zabije dla Birmingham?

Zapytany o potencjalny powrót Bellingham do Birmingham, były gracz „The Blues”, Morrison, podzielił się swoimi przemyśleniami: „Cóż, może. Nigdy nic nie wiadomo. Ale teraz gra w jednym z największych klubów na świecie, w Realu Madryt. Myślę, że Jude Bellingham kiedyś wróci do Birmingham, nigdy nie wiadomo, ponieważ Birmingham ma ambicje finansowe, by wejść na inny poziom. Tego właśnie chcieliby fani Birmingham City. Ale nie w tym momencie. Gra w Realu Madryt, ogromnym klubie piłkarskim. I później w swojej karierze, jeśli Jude Bellingham zdecyduje, że chce wrócić do swojego starego klubu, zawsze będzie mile widziany w Birmingham City. Ten chłopak był sensacją dla klubu nawet w młodym wieku. Ale tak, myślę, że to może się zdarzyć pewnego dnia, po prostu nie teraz.”

Dopytywany, czy taki ruch mógłby nastąpić dopiero po trzydziestce, Morrison dodał: „Tak. To zależy, prawda? Nigdy nie wiadomo. On wciąż jest w dobrym wieku. Birmingham musi najpierw awansować do Premier League. Muszą się tam dostać, a potem utrzymać. A nawet wtedy jest konsolidacja. To zupełnie inne niż Championship. Możesz mieć wszystkie pieniądze świata, ale jeśli zawodnicy się nie zgrają lub nie masz odpowiedniego menedżera, będziesz miał kłopoty. Dlatego myślę, że skupienie Jude'a będzie na jak najdłuższym pozostaniu w Realu Madryt. I jeśli to nastąpi, gdy skończy 30, 31, 32 lata i będzie chciał wrócić do domu – jestem pewien, że Birmingham City przyjmie Jude'a Bellingham z powrotem.”

Birmingham, po krótkiej przygodzie z League One i nieudanym eksperymencie z menedżerem Wayne'em Rooneyem, dąży do powrotu do Premier League. Szansa na awans w tym sezonie mogła im umknąć, co rodzi pytania o przyszłość Chrisa Daviesa. Jednakże, w letnim okienku transferowym 2026 roku oczekuje się dalszych inwestycji ze strony ambitnych właścicieli, w tym legendy NFL Toma Brady'ego. Morrison skomentował plany zakupowe: „Słuchajcie, myślę, że amerykańscy właściciele już wydali duże pieniądze i to się nie opłaciło. Menedżer będzie pod lupą, ponieważ wydali dużo pieniędzy. Mają tam kilku zawodników na dużych pensjach. Więc koniec końców, prezesi muszą zastanowić się, co dalej w przyszłym sezonie. Ale przyszły sezon jest dla nich kluczowy – myślę, że latem znowu wydadzą dużo pieniędzy i będą faworytami do awansu. Muszą dobrze zacząć sezon, ponieważ Championship jest bezlitosną ligą. Myślę, że Birmingham City to klub z wielkimi planami. Nowy stadion – na 60 000 miejsc w mieście – myślę, że będzie fantastyczny. To klub, który w przyszłym sezonie, w pełni wierzę, będzie walczył o awans do Premier League.”

Obecnie Birmingham zajmuje 11. miejsce w tabeli Championship, tracąc 10 punktów do miejsc premiowanych barażami, przy siedmiu pozostałych kolejkach. Klub był poza najwyższą klasą rozgrywkową od 2011 roku, kiedy to zdobył Puchar Ligi. Aby Bellingham rozważył powrót, klub musiałby dążyć do kwalifikacji w Lidze Mistrzów.

Źródło: goal.com

Zobacz również