Wszystkie aktualności

Jeremy Doku: Droga do światowej klasy piłkarza

26 kwietnia 2026 12:30 1 godz. temu
Jeremy Doku: Droga do światowej klasy piłkarza
Źródło: goal.com

Jeremy Doku, gwiazda Manchesteru City, dzieli się swoimi przemyśleniami na temat drogi do absolutnej czołówki. Kluczem jest nie tylko spektakularna gra, ale i skuteczność.

Jeremy Doku, olśniewająca gwiazda Manchesteru City, nie ukrywa swoich ambicji. Mówi otwarcie o tym, co jeszcze musi zrobić, by znaleźć się w gronie najlepszych piłkarzy na świecie.

Od swojego głośnego transferu z Rennes w 2023 roku, Doku stał się prawdziwym fenomenem w Premier League. Prowadzi w lidze zarówno pod względem prób, jak i udanych dryblingów, ale jego dorobek bramkowy pozostaje skromny – zaledwie 19 goli w 123 występach. Pep Guardiola niegdyś przyznał, że szczerze wątpi w jego potencjał jako snajpera, co stanowi dla skrzydłowego wyzwanie, któremu z zapałem chce sprostać.

„Skrzydłowy musi strzelać,” przyznał Doku w rozmowie z The Telegraph. „Jeśli będę zdobywał bramki, to jestem pewien, że osiągnę cel, na sto procent. Zapytajcie obrońców, co o tym myślą. Jestem przekonany, że powiedzieliby, iż oczywiście, jeśli będę strzelał gole, to będzie to inna rozmowa.” Jest zdeterminowany, by dodać do swojego repertuaru „łatwe bramki”, takie jak dobitki. Zdaje sobie sprawę, że choć jego indywidualne akcje są spektakularne, kluczem do regularności jest bycie we właściwym miejscu o właściwym czasie.

Szacunek, jakim darzą go rywale, najlepiej ilustrują zmiany taktyczne, jakie przeciwnicy wprowadzają, by go zatrzymać. Niedawno zmierzył się z Realem Madryt w Lidze Mistrzów i zauważył, że drużyny coraz częściej stosują podwójne krycie, by ograniczyć jego ruchy. Nawet elitarni zawodnicy, jak Trent Alexander-Arnold, zostali uchwyceni na filmach naśladujący charakterystyczne zwody Doku biodrem, co świadczy o fizycznym i psychicznym obciążeniu, jakie jego gra nakłada na markerów.

„Widziałem to wideo – to była dobra walka przeciwko niemu,” mówi Doku o nagraniu z udziałem byłego gracza Liverpoolu. „Lubię grać przeciwko niemu. Zauważcie, gdy gram teraz, zazwyczaj są na mnie dwaj obrońcy, co nie stanowi problemu, bo to oznacza, że inny zawodnik jest wolny. Ale wiem, że jeden na jednego, to oczywiście moja największa siła. Nie będę się za tym ukrywał. To mój talent.”

Belgijski zawodnik był niedawno kluczową postacią w awansie City do dalszych etapów krajowych rozgrywek. W półfinale Pucharu Anglii przeciwko Southampton wszedł z ławki rezerwowych i znacząco podniósł poziom zagrożenia, gdy jego drużyna miała trudności. Jego wytrwałość została nagrodzona kluczowym, rykoszetowanym wyrównaniem, a następnie asystą przy bramce Nico Gonzaleza, która zapewniła zwycięstwo.

Ten wpływ podkreśla, dlaczego menedżerowie, tacy jak Arne Slot z Liverpoolu, opisali go jako „niepowstrzymanego” na krótkich dystansach. Jednak Doku pozostaje skromny pomimo pochwał ze strony znanych trenerów. „Doceniam te komplementy, ale nie próbuję ich wykorzystywać jako paliwa, mojej motywacji,” wyjaśnia. „Ostatecznie to ja jestem odpowiedzialny za to, by być konsekwentnym, zawsze niepowstrzymanym, zawsze trudnym do zatrzymania i zawsze niezawodnym zawodnikiem dla mojego zespołu.”

Po zdobyciu Pucharu Ligi i niedawnym zwycięstwie nad Burnley, które utrzymuje ich w walce o tytuł, uwaga skupiła się na potrójnej koronie krajowej. Chociaż Arsenal powrócił na szczyt Premier League z przewagą trzech punktów, City wciąż ma do rozegrania kluczowy mecz zaległy. Doku wierzy, że głód sukcesu w drużynie jest głównym powodem, dla którego utrzymują tak silną pozycję. „Jesteśmy w dobrym rytmie. Jesteśmy pewni siebie i głodni sukcesu. Wiemy, że wciąż jest o co walczyć, i myślę, że to nas napędza,” mówi.

Co ciekawe, Doku odniósł się również do debaty na temat najszybszego zawodnika na Etihad. Chociaż sam jest znany ze swojej szybkości, obrońca Abdukodir Khusanov wyłonił się jako rywal o tytuł króla prędkości. „Khusanov, wszyscy wiedzą, że jest niesamowicie szybki,” przyznaje Doku. „Myślę, że na 15 metrów, stawiam na siebie. Ale na dystansie może 40 metrów, myślę, że on by wygrał.” Niezależnie od tego, czy chodzi o wyścig na bieżni, czy o walkę o trofea, Doku wyraźnie działa z najwyższą prędkością.

Źródło: goal.com

Zobacz również