Wszystkie aktualności

Hull chce awansu do Premier League bez baraży

20 maja 2026 20:30 3 godz. temu
Hull chce awansu do Premier League bez baraży
Źródło: goal.com

Kontrowersje wokół Southampton i Middlesbrough stawiają Hull City w niepewnej sytuacji. Właściciel klubu domaga się bezpośredniego awansu do Premier League.

Właściciel Hull City zgłasza głośno swoje niezadowolenie, domagając się bezpośredniego awansu do Premier League zamiast gry w barażach z Middlesbrough po dyskwalifikacji Southampton. Cała sytuacja wywołuje spore zamieszanie w rozgrywkach.

Hull City w centrum afery

Całe zamieszanie zaczęło się od ujawnienia, że Southampton wysłało stażystę, by ten obserwował treningi Middlesbrough przed ich półfinałowym starciem. Saints przyznali się do naruszenia przepisów, ale obecnie walczą o złagodzenie kary. Dyrektor generalny klubu, Phil Parsons, potwierdził, że klub odwołał się od decyzji o wykluczeniu z baraży i nałożeniu przyszłej kary punktowej.

Właściciel Hull, Acun Ilıcalı, uważa, że najbardziej logicznym rozwiązaniem obecnego kryzysu w Championship jest bezpośredni awans jego drużyny do najwyższej klasy rozgrywkowej. Po wykluczeniu Southampton przez EFL, zespół z Middlesbrough został dopuszczony do finału, mimo że nie wygrał swojego półfinału. Ilıcalı argumentuje, że jako pierwotny finalista, Hull nie powinno musieć mierzyć się z nowym przeciwnikiem. Jego prawnicy badają sytuację, choć przyznaje, że jest ona dość skomplikowana.

Niepewność postawiła Hull City w trudnej sportowej sytuacji. Drużyna spędziła ponad tydzień na przygotowaniach do konkretnego wyzwania taktycznego przeciwko jednemu przeciwnikowi, by tylko kilka dni przed zaplanowanym na Wembley meczem, zmienić tożsamość rywala. Dla Ilıcalı jest to niesprawiedliwa przewaga sportowa, która uzasadnia automatyczny awans.

Ilıcalı otwarcie mówił o tym, jak późne zmiany wpłynęły na zdolność jego zespołu do przygotowania się do najbardziej wartościowego meczu w światowej piłce nożnej. Przejście od przygotowań do gry z Southampton do nagłego zmierzenia się z Middlesbrough pozostawiło sztab szkoleniowy z bardzo małą ilością czasu na zmianę podejścia taktycznego. Właściciel Tigers podkreślił logistyczny koszmar, z jakim klub się obecnie boryka, czekając na ostateczną decyzję w sprawie odwołania Saints.

„Przygotowywaliśmy się do gry z Southampton przez 10 dni. Całe planowanie, analiza i praca skupiały się na nich. Teraz, na kilka dni przed finałem, przeciwnik się zmienił. Jutro zawodnicy mają wolne, czwartek to ostatnia poważna sesja treningowa. Będziemy przygotowywać się do nowego przeciwnika podczas jednego treningu” – dodał Ilıcalı.

Podczas gdy Hull dąży do awansu, Southampton skupia się na „nieproporcjonalności” swojego wykluczenia. Saints powołują się na wcześniejsze kontrowersje związane ze skautingiem, takie jak incydent z Leeds United w 2019 roku, który zakończył się jedynie karą finansową. Argumentują, że odmowa rozegrania meczu wartego ponad 200 milionów funtów jest karą znacznie przekraczającą wszystko, co kiedykolwiek widziano w angielskiej piłce.

Jednak kierownictwo Hull czuje się główną ofiarą tego dramatu. Zmuszeni do gry z „szczęśliwym przegranym” w postaci Middlesbrough w tak krótkim czasie, uważają, że integralność systemu baraży została naruszona. Obecnie finał nadal jest zaplanowany na 23 maja, ale przy wymianie roszczeń prawnych z obu stron, droga do Premier League nigdy nie wyglądała na bardziej skomplikowaną.

Źródło: goal.com

Zobacz również