Arsenal w ostatnich dniach okienka transferowego dokonał kilku głośnych wzmocnień, ale wydaje się, że nie powiedział jeszcze ostatniego słowa, celując w kolejnego zawodnika. Po sprowadzeniu Kepa Arrizabalagi, Martina Zubimendiego, Christiana Norgaarda, Noni Madueke, Cristhiana Mosquery, Viktora Gyokeresa i Eberechiego Eze za łączną kwotę 250 milionów funtów, nowy dyrektor sportowy Andrea Berta i menedżer Mikel Arteta mają na oku kolejny cel transferowy. Tym razem padło na Piero Hincapie, wszechstronnego obrońcę Bayeru Leverkusen, który potrafi grać na środku obrony, lewej obronie, a nawet jako wahadłowy. Choć Hincapie był łączony z innymi klubami, Arsenal, czując potrzebę wzmocnienia defensywy, zdecydował się na wypożyczenie z opcją wykupu. Teraz, w przededniu spotkania Arsenalu z Leverkusen w 1/8 finału Ligi Mistrzów, pojawiają się doniesienia, że klub z Londynu zamierza skorzystać z klauzuli wykupu w wysokości 45 milionów funtów, co oznaczałoby, że każda ze stron transakcji będzie wygrana. Pozostaje jednak pytanie, co z młodym wychowankiem akademii, Myelsem Lewisem-Skellym, którego pozycja w klubie może ulec zmianie.
Nowy obrońca i jego wpływ na młody talent
Sezon 2024-25 był dla Arsenalu naznaczony kontuzjami, co sprawiło, że wiele celów drużyny nie zostało zrealizowanych. Mimo to, Kanonierzy zdołali zająć drugie miejsce w Premier League i po raz pierwszy od 2009 roku dotrzeć do półfinału Ligi Mistrzów. Jednym z pozytywnych aspektów tego sezonu był niewątpliwie rozwój Myelsa Lewisa-Skellego, który przebił się do pierwszej drużyny. Stał się on ulubieńcem kibiców, między innymi za swoje zachowanie przed debiutem, kiedy to otrzymał żółtą kartkę jeszcze przed wejściem na boisko, rzekomo przekazując wiadomość bramkarzowi Davidowi Raya o konieczności marnowania czasu. To wywołało nawet pytanie ze strony Erlinga Haalanda, kim właściwie jest ten młody zawodnik. Do grudnia 2024 roku Lewis-Skelly przeszedł drogę od rezerwowego do podstawowego lewego obrońcy. Riccardo Calafiori, letni nabytek, nie mógł utrzymać formy z powodu kontuzji, a Mikel Arteta miał już dość Oleksandra Zinczenki, który również był problematyczny pod względem fizycznym. Lewis-Skelly stał się kluczowym zawodnikiem, notując 39 występów w pierwszej drużynie w swoim pierwszym roku jako senior.
Nie brakowało także pamiętnych momentów, jak choćby naśladowanie celebracji Haalanda w meczu przeciwko Manchesterowi City. Lewis-Skelly był jednym z najlepszych zawodników w dwumeczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów przeciwko Realowi Madryt, a jego kariera nabrała tempa, gdy szybko trafił do reprezentacji Anglii, stając się najmłodszym debiutantem, który strzelił bramkę dla "Trzech Lwów". Jednak sezon 2025-26 nie był już tak udany dla Lewisa-Skellego. Rozegrał zaledwie dwa mecze w Premier League, a ogólnie w 2026 roku pojawił się na boisku przez 33 minuty, głównie występując w pozostałych rozgrywkach. Mikel Arteta stawiał na Calafiorego jako pierwszoplanowego lewego obrońcę, co było pierwotnym planem na sezon 2024-25, zanim Włoch doznał kontuzji. „Był naprawdę stabilny, zaliczył kilka świetnych występów. Jest dużym wzmocnieniem naszej gry w defensywie. Daje nam wiele w ataku dzięki swojej pozycji i zagrożeniu. Nadal tworzy chaos dla przeciwnika” – mówił Arteta o Calafiorim w listopadzie. Włoski zawodnik ponownie jednak borykał się z problemami zdrowotnymi, co otworzyło drzwi dla Hincapie.
Kibice Arsenalu z pewnością wiedzą o świetnej formie Hincapie, co potwierdzają liczne opisy jego gry. Wielu określa Ekwadorczyka jako zawodnika, który "ma w sobie ten pazur", inni mówią, że "jest szalenie zaangażowany, bo czasami jest głupi, ale zawsze jest zaangażowany". Hincapie idealnie wpisuje się w nowy typ zawodnika ery Artety, łączącego umiejętności techniczne i fizyczną agresję z silną siłą mentalną. „Miał trochę więcej czasu z drużyną. Seria meczów, w których, prawdopodobnie, fizycznie, jest w znacznie lepszej formie. Był niezwykle dominujący we wszystkich akcjach defensywnych. Lepiej rozumie, czego chcemy w ofensywie, wszystkie stałe fragmenty gry, wszystkie aspekty związane z modelem gry, który posiadamy. Jest bardzo lubiany przez zawodników, można to zauważyć po tym, jak wchodzą w interakcje i reagują na niego. Jestem bardzo zadowolony, że to pokazuje” – powiedział ostatnio Arteta o Hincapie.
Ze względu na przepisy UEFA dotyczące zawodników wypożyczonych, Hincapie może zagrać przeciwko swojemu byłemu klubowi, Leverkusen. Będzie to jego pierwszy powrót na BayArena, gdzie w 2024 roku pomógł Leverkusen zdobyć pierwsze w historii mistrzostwo Niemiec. Będzie to z pewnością emocjonujące spotkanie. „Mój czas w Bayer 04 dał mi wiele, nie tylko jako piłkarzowi. Zyskałem pewność siebie i dojrzałość w Leverkusen i tutaj nauczyłem się, co jest możliwe dzięki ciężkiej pracy i zaangażowaniu. Nigdy nie zapomnę wsparcia wszystkich pracowników i kibiców Bayer 04 i życzę klubowi wszystkiego najlepszego w dalszej, udanej przyszłości” – powiedział Hincapie po odejściu latem. Dyrektor sportowy Simon Rolfes również chwalił Hincapie jako przykład zawodnika i człowieka, którym Leverkusen powinno się inspirować. „Piero Hincapie jest doskonałym przykładem naszej koncepcji rozwijania młodych zawodników o wybitnym talencie w profesjonalistów, z którymi możemy osiągnąć nasze cele, jednocześnie umacniając ich na najwyższym światowym poziomie w klubach i reprezentacjach. Tą drogą podążyliśmy również z Piero, który teraz chce udowodnić swoją wartość w innym środowisku. Biorąc pod uwagę wyjątkowo dobry czas spędzony razem w Leverkusen, z ciężkim sercem życzymy mu wszystkiego najlepszego na przyszłość” – stwierdził Rolfes.
W obliczu powrotu Hincapie do miejsca, gdzie święcił sukcesy, dla Lewisa-Skellego może to być dziwny czas. Jego klub życia może zdobyć potrójną koronę, a on sam ma niewielki wpływ na tegoroczne kampanie. Trzy miesiące przed Mistrzostwami Świata, jego szanse na znalezienie się w kadrze Anglii szybko maleją, zaledwie rok po tym, jak był postrzegany jako potencjalny filar zespołu. Thomas Tuchel wysłał publiczne ostrzeżenie do Lewisa-Skellego w październiku, miesiąc przed jego wykluczeniem z kadry Anglii: *„Bycie dobrym obywatelem w obozie nie wystarczy przez cały rok. Był bardzo dobrym zawodnikiem w obozie, bardzo dobrym kolegą z drużyny. Ale bycie dobrym kolegą z drużyny w obozie może nie wystarczyć, aby pozostać z nami przez cały rok. Musisz regularnie występować na poziomie klubowym. W ostatnim zgrupowaniu otrzymał uznanie, ponieważ byłem przekonany, że musimy się nim zająć i nominować go, ponieważ przyspieszyliśmy jego karierę. To była nasza odpowiedzialność po tym, jak powołaliśmy go w zeszłym sezonie. Więc trzymamy się tego. Był teraz częścią bardzo udanego zgrupowania, więc otrzymuje za to


