Harry Kane, nawet jako najlepszy strzelec w historii Anglii, wydaje się stawiać na dobro drużyny ponad własne indywidualne osiągnięcia. Jego determinacja, by zdobywać bramki i wygrywać mecze dla swojej reprezentacji, jest niezachwiana, a to, co robią inni, nie wpływa na jego podejście do gry.
Liczą się bramki, ale przede wszystkim zwycięstwa
Kane ma na swoim koncie imponującą liczbę trofeów indywidualnych. Jako najskuteczniejszy zawodnik w historii Tottenhamu, zdobył trzy Złote Buty Premier League. Do tego dorzucił kolejne trzy w Bundeslidze, dwukrotnie sięgając po mistrzostwo Niemiec. Jego dorobek reprezentacyjny to już 81 bramek w 115 występach, a ostatnio znów pokazał klasę, strzelając dwa gole Chorwacji. Były reprezentant Anglii, Danny Mills, w rozmowie z GOAL, podkreśla, że Kane nie jest motywowany przez to, co robią inni wielcy strzelcy, jak Messi czy Mbappe. „Nie sądzę, żeby go to motywowało. Myślę, że po prostu chce strzelać. Chce strzelać jak najwięcej bramek. Chce, żeby Anglia wygrała”, stwierdził Mills. Mills uważa, że gdyby postawić Kane'a przed wyborem: Złoty But i ćwierćfinał, czy być jak Olivier Giroud, wygrać Puchar Świata i nie strzelić bramki, Kane wybrałby to drugie. „Myślę, że Harry Kane byłby w tej drugiej kategorii”, dodał. Przyznał, że niektórzy światowej klasy napastnicy mogliby wybrać inaczej, stawiając czasem osobiste cele nad drużynowe, ale Kane zdecydowanie do nich nie należy. Jego inteligencja boiskowa i umiejętność gry na wielu pozycjach, od numeru 9, przez 10, po coś pomiędzy, pozwalają mu idealnie wpasować się w system gry, gdzie skrzydłowi mają za zadanie rozciągać grę i biegać za plecy obrońców, co z kolei umożliwia Kane'owi schodzenie głębiej. Taktyka ta zdała egzamin przeciwko Chorwacji, gdzie Bellingham, Saka i Rashford wspierali swojego kapitana. Choć zdarzają się obawy o nadmierne poleganie na Kane'ie, to właśnie jego wszechstronność i umiejętność kreowania gry sprawiają, że jest on kluczowym ogniwem zespołu.
Harry Kane nigdy nie bazował na szybkości, a raczej na inteligencji boiskowej, co pozwala mu grać na pozycji łączącej rolę napastnika i rozgrywającego.