Erling Haaland znów udowodnił, że jest maszyną do zdobywania bramek, otwierając wynik w trudnym meczu na Selhurst Park. Jego nazwisko pojawia się na listach strzelców jako pierwsze, co już stało się jego znakiem rozpoznawczym w tym sezonie.
Norweski napastnik przyciągnął uwagę jeszcze przed pierwszym gwizdkiem, prezentując odmienioną fryzurę. Latem zdecydował się na skrócenie swoich charakterystycznych, długich blond włosów. Ta zmiana wizerunku, choć zauważalna, nie wpłynęła na jego instynkt strzelecki. Bramka padła w 43. minucie, po okresie przewagi gości. Haaland wykazał się typowym dla siebie instynktem łowcy, wyskakując najwyżej w zatłoczonym polu karnym, by potężnym uderzeniem głową skierować piłkę do siatki. Bramkarz Crystal Palace nie miał szans, a drużyna Enzo Mareski objęła zasłużone prowadzenie tuż przed przerwą.
Niepowstrzymany Haaland na Selhurst Park
To już kolejny raz, gdy Haaland wpisuje się na listę strzelców w tym konkretnym miejscu. Od momentu swojego przybycia na angielskie boiska, jego forma przeciwko Crystal Palace jest wręcz fenomenalna. Strzelił bramkę w każdym z pięciu dotychczasowych występów na Selhurst Park. Jego skuteczność przeciwko tej drużynie jest dobrze znana, ale utrzymanie takiej konsekwencji w dzisiejszej piłce nożnej jest czymś niezwykłym.
Statystyki tylko potwierdzają jego dominację. W sześciu dotychczasowych meczach Premier League przeciwko Crystal Palace, były gracz Borussii Dortmund zdobył łącznie dziewięć bramek. Ten mecz to także ważny moment dla nowego menedżera Manchesteru City, Enzo Mareski, który stara się wdrożyć swoją taktyczną filozofię na Etihad Stadium. Szybkie trafienie jego kluczowego napastnika z pewnością doda pewności siebie włoskiemu szkoleniowcowi.
Bramka Haalanda pomogła uspokoić zespół Manchesteru City, który miał intensywny początek spotkania. Pomimo zmian w sztabie trenerskim, drużyna nadal w dużej mierze polega na swoim numerze dziewięć. Jego zdolność do zamieniania nawet połowicznych okazji na bramki jest kluczowym powodem, dla którego City wciąż uchodzi za faworyta do zdobycia trofeów.
Jak można było się spodziewać, gol wywołał natychmiastową reakcję fanów i ekspertów. Wielu zastanawiało się, czy nowa fryzura wpłynie na jego szczęście. Jeden z komentarzy w mediach społecznościowych żartował, że „fryzura na chwilę nas zmartwiła”, zanim z radością stwierdzono, że to „stary, dobry Haaland”, gdy tylko piłka znalazła się w siatce. Dla Crystal Palace bramka była niestety znajomym i bolesnym widokiem. Pomimo starań, aby utrudnić życie obrońcom tytułu, ponownie dali się pokonać ruchliwości i sile fizycznej zawodnika, który wydaje się być na dobrej drodze do pobicia wszelkich rekordów strzeleckich.
Erling Haaland zdobył bramkę w każdym z sześciu swoich występów przeciwko Crystal Palace w Premier League.


