Niesamowita noc dla Norwegii! Drużyna w końcu przełamuje historyczną barierę, docierając do fazy pucharowej Mistrzostw Świata po raz pierwszy od 1998 roku, a wszystko to dzięki błyskotliwej postawie Erlinga Haalanda.
Na wypełnionym po brzegi stadionie, gdzie głośni norwescy kibice wspierali swoją drużynę niczym wikingowie na okręcie, początkowo to Senegal dyktował warunki. Martin Ødegaard posłał niebezpieczną centrę z rzutu wolnego, ale Edouard Mendy popisał się świetnym refleksem, ratując swój zespół przed utratą bramki.
Senegal miał na początku meczu przewagę, jednak Norwegia stopniowo zaczęła naciskać wyżej, zmuszając Lwy Terangi do błędów. Marcus Pedersen, który pojawił się na boisku po kontuzji Juliana Ryersona, wykorzystał jeden z nich. Przechwycił niedokładne podanie od Kalidou Koulibaly'ego i pewnie pokonał wysuniętego Mendy'ego, dając Norwegii prowadzenie 1-0 w 43. minucie.
Po przerwie Norwegia nie zwalniała tempa. Haaland otrzymał idealne podanie od Ødegaarda i w 47. minucie podwyższył na 2-0. Senegal jednak szybko odpowiedział, łapiąc Norwegię na kontrze. Po sprytnej podcince od Sadio Mane, Ismaila Sarr przedarł się w pole karne i zmniejszył straty do 2-1.
Radość z odrobienia strat nie trwała jednak długo, a na placu gry pojawił się "Terminator". Senegal znów nie poradził sobie z wyczyszczeniem własnego pola karnego, a Haaland nie zmarnował okazji. Wysoki napastnik, mierzący 194 cm wzrostu, dopadł do niskiego dośrodkowania i z bliska wbił piłkę do siatki, przywracając Norwegii dwubramkowe prowadzenie. Wydawało się, że Norwegia kontroluje mecz, ale Sarr nie zamierzał się poddawać. Skrzydłowy wykorzystał błąd w obronie rywali i na dwie minuty przed końcem doliczonego czasu gry zdołał zmniejszyć wynik do 3-2. Ten gol ożywił Senegal, który zmagał się z kontrowersjami od początku turnieju.
Według Opta Sports, Haaland jest dopiero szóstym zawodnikiem w historii Mistrzostw Świata, który strzelał więcej niż jedną bramkę w każdym z dwóch pierwszych występów na turnieju. Dołącza tym samym do takich graczy jak Harry Kane w 2018 roku czy Just Fontaine w 1958 roku.
Norwegia, grając na swoim pierwszym mundialu od 1998 roku, zapewniła sobie awans do fazy pucharowej. Jednak wciąż ma o co walczyć. Mają tyle samo punktów co Francja i zajmują drugie miejsce w grupie I jedynie ze względu na gorszy bilans bramkowy. Oba zespoły zmierzą się w piątek, a stawką będzie pierwsze miejsce w grupie.
Choć Norwegia wygrała, to bramkarz Nyland miał problemy z zatrzymaniem obu bramek dla Senegalu.
Pojawił się na boisku tylko na 12 minut, zanim opuścił je z powodu kontuzji.
Senegal strzelił dwie bramki, ale nie dzięki wysiłkom Heggem'a, który zanotował cztery wybicia, dwa odbiory i jedno zablokowanie.
Podobnie jak jego partner z linii obrony, Ajer był w dużej mierze skuteczny w spowalnianiu Senegalu, poza błędami Norwegii. Zanotował imponujące 12 interwencji defensywnych w tym meczu i czasami wchodził do środka pola.
Wolfe był najsłabszym ogniwem obrony Norwegii, ponieważ Mane wielokrotnie go mijał, tworząc okazje dla swojej drużyny.
Spokojny występ w ciągu 45 minut, ale był dokładny w podaniach.
Nieopiewany bohater Norwegii tego wieczoru. Jego mapa ciepła pokazywała, że był wszędzie na boisku i zanotował imponujące osiem interwencji defensywnych. Niezależnie od tego, czy były to kluczowe odbiory, czy ważne przechwyty, Berge był siłą napędową w poniedziałkowy wieczór.
Asystował przy drugiej bramce, która ostatecznie okazała się zwycięska, i prawdopodobnie mógł zdobyć więcej. Był stałym zagrożeniem przy stałych fragmentach gry, a jego ruchy pomagały tworzyć przestrzeń dla drużyny.
Potencjał Nuse był widoczny dzięki jego szybkości, która oferowała Norwegii kolejne zagrożenie, ale brakowało mu finalizacji. Nie udało mu się minąć obrony Senegalu, ale przynajmniej przyczynił się do gry w obronie.
NAJLEPSZY. NAPASTNIK. NA. ŚWIECIE. PO PROSTU. Imponujący napastnik terroryzował obronę Senegalu swoim pressingiem, a błędy popełnione przez obronę Senegalu, z których dwa zostały zamienione na bramki, były liczne. Poza początkowymi 20 minutami, kiedy miał tylko dwa kontakty z piłką, Haaland był bezlitosny.
Był apatyczny, co częściowo nie jest jego winą, ponieważ gra na nie swojej pozycji na skrzydle. Pomagał w pressingu i w grze powietrznej, ale był nieskuteczny w ataku.
Nawet w najśmielszych marzeniach nikt nie spodziewałby się, że Pedersen dostarczy największego momentu meczu, ale tak się stało, dając Norwegii wczesny impuls.
Wszedł na boisko w przerwie i pomógł napędzać atak Norwegii w środku pola, nie tracąc ani jednego podania. Zostałby oceniony wyżej, gdyby przyczynił się do gry w obronie.
Wszedł na boisko, aby dodać więcej iskry Norwegii, ale mu się to nie udało. Oferował dodatkową szybkość po zejściu Nuse.
Pojawił się na boisku zaledwie sześć minut przed końcem.
Musi być zachwycony startem Norwegii i awansem do fazy pucharowej po raz pierwszy od 1998 roku. Jednak będzie miał powracające obawy dotyczące gry swojego podstawowego bramkarza i bocznych obrońców, zwłaszcza przed meczem z Francją.