Wszystkie aktualności

Gwiazdy w USL: Od Drogby do Chicharito – kto zrobił największe wrażenie?

31 lipca 2026 02:30 1 godz. temu
Gwiazdy w USL: Od Drogby do Chicharito – kto zrobił największe wrażenie?
Źródło: goal.com

Liga USL przyciąga coraz więcej znanych nazwisk. Przyjrzyjmy się największym transferom, od legend po obecne gwiazdy.

Liga USL, choć często pomijana, potrafi zaskoczyć. To już nie jest zapomniane zaplecze, ale liga z autentycznym charakterem, nieprzewidywalna i pełna emocji. Ostatni transfer Chicharito do Atletico Dallas tylko to potwierdza, stawiając pytanie, kto jeszcze z tak wysokiego kalibru zasilił szeregi tej ligi na przestrzeni lat.

Kiedyś liga USL nie kojarzyła się z wielkimi zarobkami, a zawodnicy nie trafiali tu w pogoni za fortuną. Niemniej jednak, USL zawsze miała swój urok, oferując autentyczność, nieprzewidywalność i pewien niepowtarzalny klimat. W najlepszym wydaniu, liga ta dostarczała też mnóstwo radości, a transfer Chicharito do Atletico Dallas jest doskonałym przykładem. Choć fani mogą dyskutować nad jego decyzją o dołączeniu do USL lub kwestionować jego umiejętności, jedno jest pewne: Chicharito w USL to gwarancja emocji. Ale kto jeszcze w przeszłości dokonał podobnie znaczącego ruchu do tej ligi?

Przyjrzyjmy się kilku z największych transferów w historii USL. Shaun Wright-Phillips, choć może nie tak znany w USA jak jego brat Bradley, po kilku przeciętnych latach w New York Red Bulls znalazł w Phoenix swoistą odskocznię. Mając 35 lat i potrzebując miejsca do dokończenia kariery, Wright-Phillips zanotował 27 występów i strzelił trzy bramki dla Phoenix Rising. To solidny wynik jak na zdobywcę tytułu Premier League, którego nogi zdawały się już nie być w najlepszej formie.

Historia Carla Wynaldiego to z kolei opowieść o „co by było, gdyby”. Wynalda, legenda amerykańskiej piłki nożnej, były król strzelców reprezentacji i uczestnik trzech mundialów, po zakończeniu kariery w USA miał trafić do Charleston Battery w 2002 roku. Klub zaoferował mu kontrakt opiewający na 75 000 dolarów, tworząc potencjalnie zabójczy duet z ówczesnym MVP ligi, Paulem Conwayem. Niestety, kontuzja zerwania więzadła krzyżowego w przedsezonowym treningu sprawiła, że Wynalda nigdy nie pojawił się na oficjalnym boisku USL.

Transfer Phila Cole'a do Tampa Bay Rowdies jest nieco skomplikowany, ponieważ w momencie jego przyjścia klub występował jeszcze w lidze NASL. Cole, mający 34 lata, podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia. W tle jednak jasne było, że Rowdies planują przejście do USL, a ich ambicją było kiedyś dołączenie do MLS. Cole, jako międzynarodowa gwiazda porównywalna z graczami podpisywanymi przez klub w latach 70., z pewnością był kluczowym zawodnikiem, niezależnie od ligi. W barwach USL zanotował 48 występów, a w sezonie 2018 pełnił rolę grającego asystenta trenera.

Nieco dziwnym, lecz znaczącym ruchem było sprowadzenie Romario do Miami FC. Brazylijczyk miał wtedy 40 lat i jego dalsza gra w piłkę była sporym zaskoczeniem. Po zakończeniu reprezentacyjnej kariery i mimo zdobycia 22 bramek w brazylijskiej Serie A w 2005 roku, wydawało się, że mistrz świata z 1994 roku nie ma już motywacji do dalszej gry. Jednak Miami FC, głównie dzięki brazylijskim właścicielom, przekonało go do tego ruchu. Romario odpowiedział 19 golami, pomagając drużynie awansować do playoffów USL-1. Warto pamiętać, że nie był to pierwszy wielki piłkarz grający w południowej Florydzie; wcześniej przez Fort Lauderdale Strikers w oryginalnej NASL przewinęli się George Best, Gordon Banks i Gerd Müller. Niemniej jednak, transfer Romario był wydarzeniem na miarę.

Tim Howard, technicznie rzecz biorąc, zakończył karierę w 2019 roku, kiedy to został dyrektorem sportowym Memphis 901, klubu zmagającego się z problemami i współwłasności. Zaledwie osiem dni dzieliło go od zakończenia kontraktu w MLS z Colorado Rapids i ogłoszenia, że będzie uczył się pracy w strukturach klubu z Memphis. Howard miał pełne ręce roboty, ponieważ w momencie jego przyjścia klub miał tylko dziewięciu zawodników pod kontraktem i brakowało bramkarza. Legenda USMNT postanowiła więc sama wypełnić tę lukę, broniąc w kilku meczach.

Transfer Didiera Drogby nie był znacząco odmienny od sytuacji Howarda. Po wygaśnięciu kontraktu z Montreal Impact w 2016 roku, mógł przejść na emeryturę lub udać się do Brazylii. Zamiast tego, został grającym współwłaścicielem Phoenix Rising w USL. W tym czasie Phoenix miało aspiracje do awansu do MLS, a wsparcie Drogby jako właściciela było postrzegane jako duży krok w tym kierunku. Jego rola jako zawodnika była dodatkowym atutem. Mimo upływu lat, Drogba nadal pokazał klasę, strzelając 13 goli w 21 występach. A jego pierwszy gol w lidze był wręcz podręcznikowym przykładem jego dawnej formy.

Czy Chicharito jest większą legendą niż niektórzy z graczy na tej liście? Na pewno nie. Ale jego znaczenie dla regionu, w którym wkrótce zagra, jest trudne do przecenienia. Atletico Dallas pozycjonuje się jako lokalna alternatywa dla bardziej korporacyjnego FC Dallas, skupiając się na lokalnych fanach i dużej populacji latynoskiej. Podpisanie najbardziej znanego meksykańskiego piłkarza ostatnich piętnastu lat jest genialnym posunięciem marketingowym. Chicharito, mimo że nie grał od grudnia 2025 roku, chce udowodnić, że wciąż potrafi wpływać na grę. Atletico Dallas rozpocznie grę dopiero w 2027 roku, ale już teraz podpisał z nim dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny rok. To z pewnością sposób na sprzedanie wielu koszulek.

Źródło: goal.com

Zobacz również