Trener reprezentacji USA, Mauricio Pochettino, jasno wyraził swoje przekonanie co do roli, jaką Gio Reyna ma odegrać w nadchodzących zmaganiach na Mistrzostwach Świata. Według niego, obecność takiego zawodnika w kadrze jest wręcz koniecznością.
Reyna, mimo że w ostatnich miesiącach pojawiał się na boisku pod wodzą argentyńskiego szkoleniowca zaledwie cztery razy, ma być budowany jako fundamentalny element amerykańskiej układanki. Pochettino podkreśla, że niezwykle ceni sobie jakość, jaką Reyna wnosi do gry. „Mam w niego ogromne zaufanie i chcę mu je okazać” – powiedział trener. Nie oznacza to oczywiście, że Reyna zagra w każdym meczu, ale jego unikalny styl i talent mogą okazać się kluczowe. „On jest innym rodzajem gracza, ma inny talent. I myślę, że w całym składzie, potrzebujesz mieć takiego zawodnika jak on” – dodał.
Te słowa padają po burzliwym okresie, w którym przyszłość Reyny w kadrze stała pod znakiem zapytania. Choć przez pewien czas nie pojawiał się w składach, powrócił do drużyny w listopadzie 2025 roku, a następnie został powołany również w marcu. Trener podkreśla znaczenie doświadczenia w zespole. „Myślę, że musimy ufać zawodnikom z doświadczeniem, a to jest bardzo ważne. Podczas naszego procesu, kwestionowaliśmy doświadczonych graczy. Dlaczego? Ponieważ chcieliśmy uzyskać to, co najlepsze, chcieliśmy być konkurencyjni, chcemy zmienić ten sposób myślenia. [Gio] może dodać drużynie różne rzeczy” – stwierdził.
Mimo braku regularnej gry zarówno w klubie, jak i w reprezentacji, Reyna może pochwalić się imponującym dorobkiem w barwach USA. Ma na koncie dziewięć goli w 36 występach i był kluczowym graczem w zdobyciu przez Amerykanów trzech tytułów Ligi Narodów CONCACAF. W 2024 roku został wybrany Najlepszym Piłkarzem Turnieju w ramach Ligi Narodów.
Z pewnością wielu kibiców pamięta burzliwe wydarzenia po Mistrzostwach Świata w 2022 roku, kiedy to ujawniono, że postawa i zaangażowanie Reyny na treningach niemal doprowadziły do jego wykluczenia z turnieju przez ówczesnego trenera Gregga Berhaltera. Sytuacja skomplikowała się, gdy Berhalter publicznie poruszył kwestię incydentu, nie wymieniając jednak nazwiska Reyny, co skłoniło rodziców zawodnika do skontaktowania się z władzami U.S. Soccer z informacjami dotyczącymi dawnego incydentu przemocy domowej z udziałem Berhaltera i jego żony. Berhalter, który obecnie prowadzi Chicago Fire, został później dopuszczony do powrotu do pracy z reprezentacją, a Reyna stopniowo odzyskał swoje miejsce w kadrze.
Sam Reyna przyznał, że mundial w 2022 roku był dla niego cenną lekcją. Wspominając tamten okres, określił grupę jako „bardzo, bardzo młodą” i „może trochę niedoświadczoną w tamtym czasie”. Zaznaczył jednak, że obecnie skupia się na robieniu „wszystkiego, co mogę, aby pomóc drużynie”, niezależnie od tego, czy oznacza to wyjście w pierwszym składzie, wejście z ławki rezerwowych, czy wsparcie z boku.
Reprezentacja USA zainauguruje swoje zmagania na Mistrzostwach Świata w 2026 roku trzema meczami grupowymi na terenie Stanów Zjednoczonych. Amerykanie zmierzą się z Paragwajem 12 czerwca o godzinie 21:00 czasu wschodniego, Australią 19 czerwca o godzinie 15:00 czasu wschodniego i Turcją 25 czerwca o godzinie 22:00 czasu wschodniego.


