Enzo Fernández, świętując awans Argentyny do finału Mistrzostw Świata, postanowił w nietypowy sposób odnieść się do pokonanej Anglii, publikując w mediach społecznościowych materiał, który wzbudził spore emocje.
Po zwycięstwie nad Anglią w półfinale Mistrzostw Świata, Enzo Fernández, zawodnik znany z występów w Premier League, opublikował na swoim Instagramie zdjęcie z kolegami z reprezentacji Argentyny, Lionelem Messim i Leandro Paredesem. Do tej fotografii dodał jako podkład muzyczny utwór zespołu Oasis – „Wonderwall”. Piosenka ta stała się nieoficjalnym hymnem angielskiej drużyny podczas ich drogi do półfinału, a Harry Kane i reszta zespołu często śpiewali ją razem z kibicami. Wykorzystanie tego utworu zostało powszechnie odebrane jako bezpośredni żart z pokonanej angielskiej drużyny. Chociaż Fernández później udostępnił tę samą fotografię, ale już bez dźwięku, przekaz dotarł do fanów, którzy wciąż analizowali porażkę 2:1 z poprzedniej środy. Możliwe, że po powrocie do krajowych rozgrywek w Anglii, Enzo Fernández spotka się z ostrą reakcją, zwłaszcza jeśli pozostanie w Chelsea.
Gest ten nie był pierwszym prowokacyjnym zachowaniem Fernándeza podczas meczu. Po zdobyciu wyrównującej bramki w 85. minucie, pomocnik pobiegł w kierunku ławki rezerwowych Anglii i kibiców, by celebrować. Widziano go, jak kładł dłonie za uszami, wystawiał język i posyłał pocałunek w stronę smutnych fanów "Trzech Lwów".
Napięcie nie pozostało tylko na boisku. Nawet zespół Chelsea na swoim profilu w mediach społecznościowych musiał wycofać się z opublikowanego wpisu. Klub udostępnił zdjęcie celebracji Fernándeza z emoji eksplozji, co wywołało natychmiastową i burzliwą reakcję wśród ich własnych kibiców.
Moment, w którym Fernández zdecydował się na te działania, jest szczególnie delikatny, biorąc pod uwagę jego niepewną pozycję w Chelsea. Pomocnik był ostatnio łączony z przenosinami do Realu Madryt, a w kwietniu otrzymał nawet dwumeczowe zawieszenie po publicznym wyrażeniu chęci zamieszkania w Hiszpanii. Chociaż nowy trener The Blues, Xabi Alonso, zapewnił, że chce zatrzymać wicekapitana, jego relacje z angielskim trzonem drużyny mogą być teraz wystawione na nową próbę.
Konsekwencje półfinału wciąż narastają. Fani Anglii zwracają uwagę na możliwy faul Lionela Messiego przed bramką dającą zwycięstwo, a także twierdzą, że Fernández powinien otrzymać czerwoną kartkę za uderzenie łokciem wcześniej w meczu. Post z "Wonderwall" okazał się dla wielu ostatnią kroplą, a użytkownicy mediów społecznościowych ostrzegają Argentyńczyka przed jego powrotem do ośrodka treningowego w Cobham.
Uwaga w obozie Argentyny skupi się teraz na niedzielnym finale Mistrzostw Świata przeciwko Hiszpanii. Messi i jego koledzy będą walczyć o swoje drugie z rzędu globalne trofeum w New Jersey. Hiszpania z kolei będzie dążyć do zdobycia swojego drugiego Pucharu Świata, po tym jak pokonała Francję w swoim półfinale.