W trudnym wyjazdowym spotkaniu Lyon miał problemy ze znalezieniem rytmu, a Celta Vigo szybko przejęła inicjatywę. Mimo gry w przewadze przez ponad pół godziny, goście dopiero w końcówce zdołali wyrównać. Kluczowym momentem okazał się błąd bramkarza gospodarzy, który pozwolił Endrickowi na zdobycie bramki.
Niespodziewany zwrot akcji w końcówce
Początek meczu nie należał do najłatwiejszych dla francuskiej drużyny. Grając formacją 4-3-1-2 z Endrickiem i Romanem Yaremchukiem na szpicy, podopieczni Paulo Fonseki zbyt wolno naciskali na rywali, co pozwoliło Celcie Vigo dyktować tempo gry. Gospodarze od początku prezentowali się groźnie, a w 25. minucie Javi Rueda wpisał się na listę strzelców po asyście Williota Swedberga, dając swojej drużynie zasłużone prowadzenie 1:0. Lyon próbował natychmiast odpowiedzieć, jednak pierwsze próby Endricka nie były wystarczająco celne, by zaskoczyć bramkarza.
Druga połowa przyniosła zmianę nastrojów, głównie za sprawą czerwonej kartki dla Borjy Iglesiasa w 54. minucie. Hiszpański napastnik został wyrzucony z boiska za uderzenie łokciem, pozostawiając Celtę z dziesięcioma graczami na ponad pół godziny gry. Mimo przewagi liczebnej, Lyon nadal miał problemy z finalizacją akcji. Celta Vigo cofnęła się głęboko, broniąc się z determinacją i wydawało się, że utrzyma skromne prowadzenie aż do dramatycznej końcówki.
Bohaterstwo Endricka i fatalna pomyłka
Gdy zegar wskazywał 87. minutę, nadszedł decydujący moment. Endrick zdecydował się na strzał z dystansu lewą nogą, po wcześniejszym zwodzie. Bramkarz Celty Vigo, Radu, powinien bez problemu poradzić sobie z tym niezbyt groźnym uderzeniem, jednak popełnił katastrofalny błąd, przepuszczając piłkę pod swoim ciałem do siatki. Ten późny gol wyrównujący uciszył trybuny na stadionie Balaídos i uratował remis dla Lyonu, który do tej pory miał trudności z przebiciem się przez zdyscyplinowaną obronę rywali grających w osłabieniu.
Po ostatnim gwizdku młody Brazylijczyk nie krył radości z powodu zdobycia swojej pierwszej bramki w Lidze Europy i powrotu na hiszpańską ziemię. „Jestem bardzo szczęśliwy, że wróciłem do Hiszpanii, żeby zagrać przeciwko Celcie, która jest dobrą drużyną” – powiedział Endrick. Odnosząc się do taktycznych trudności meczu, wyjaśnił swoje późne próby przełamania obrony: „Grają z niskim blokiem, a po wyrzuceniu Iglesiasa bronili się jeszcze głębiej. Próbowałem zejść na prawą stronę, żeby strzelić, jestem numerem 9.”
Lyon liczy na to, że Endrick ponownie pokaże swoje umiejętności w rewanżu, który odbędzie się w przyszłym tygodniu we Francji.
Borja Iglesias otrzymał bezpośrednią czerwoną kartkę za uderzenie łokciem.


