Wzruszające chwile na Tottenham Hotspur Stadium, gdzie Dele Alli pojawił się jako gość honorowy derbów północnego Londynu przeciwko Arsenalowi. Jego obecność na murawie wywołała gorące emocje i dała kibicom nadzieję na rychły powrót do gry, która jest jego największą pasją. Od czasu odejścia z Como w 2025 roku, Dele nie był związany z żadnym klubem, co tylko potęguje oczekiwania na jego powrót na boisko.
Nowy rozdział na horyzoncie?
Sam zawodnik, w rozmowie z Mattem Lawem z The Telegraph, zdradził swoje plany: „Nie mogę się doczekać, aż znów będę grał na boisku, mam nadzieję, że nie potrwa to już długo.” Jego słowa, wypowiedziane z wyraźnym wzruszeniem, skierowane były przede wszystkim do społeczności północnego Londynu, która zawsze darzyła go szczególnym uczuciem. Dele podkreślił tę więź, mówiąc: „Mam nadzieję, że tęskniliście za mną tak samo, jak ja tęskniłem za wami. Wiele się wydarzyło w naszych podróżach odkąd byliśmy razem, ale dziś wracam i mam nadzieję, że wiecie, że zawsze będziecie moją rodziną.”
Pamiętamy, jak Dele dołączył do Tottenhamu w 2015 roku, przyciągając uwagę swoim niekwestionowanym talentem już w barwach MK Dons. Szybko odnalazł się w gronie najlepszych w Premier League, dwukrotnie zdobywając tytuł Młodego Piłkarza Roku PFA. Jego dorobek dla Spurs to 67 bramek w 269 meczach, a także 37 występów w reprezentacji Anglii. Później podjął nowe wyzwanie w Evertonie w 2022 roku, jednak od tamtej pory zmagał się z problemami formy i kondycji. Od czasu odejścia z Como, gdzie zaliczył jeden występ i został wyrzucony z boiska, Dele szukał swojego miejsca.
Jego droga nie była usłana różami. W 2023 roku odważnie opowiedział Gary'emu Neville'owi o traumatycznych przeżyciach z dzieciństwa, w tym o molestowaniu, które miało miejsce, gdy miał zaledwie sześć lat. Zdradził, że jego matka zmagała się z alkoholizmem, a on sam zaczął palić w wieku siedmiu lat, a handel narkotykami w wieku ośmiu. Wykorzystywany przez gangi, które nie podejrzewały dziecka, zdołał przetrwać. „W wieku jedenastu lat byłem powieszony na moście przez faceta z sąsiedniego osiedla, dorosłego mężczyznę” – wspominał.
Na szczęście, w jego życiu pojawiła się rodzina adopcyjna, która zapewniła mu stabilność i wsparcie. „Zostałem adoptowany przez wspaniałą rodzinę, nie mógłbym prosić o lepszych ludzi, którzy zrobili to, co dla mnie zrobili. Jeśli Bóg stworzył ludzi, to byli to oni” – powiedział z wdzięcznością. Mimo trudności w otwarciu się na początku, znalazł w nich oparcie, które pomogło mu rozwijać się jako piłkarz. Od 12. roku życia mieszkał z nimi, a w wieku 16 lat zaczął grać w pierwszej drużynie profesjonalnie.
Dele Alli z pewnością pragnie powrócić na boiska, by ponownie usłyszeć swój dopingowany przez tłumy śpiew.


