Powrót legendy na holenderskie boiska miał być bajką, lecz szybko przerodził się w prawniczą farsę, która rzuciła cień na debiut byłego gwiazdora Realu Madryt i Interu Mediolan.
Wesley Sneijder, znany z błyskotliwej kariery w europejskich potęgach, postanowił wzmocnić czwartoligowy zespół OSM’75. Jego debiut na boisku Sportpark Fazantenkamp przyciągnął ponad tysiąc widzów, spragnionych zobaczyć w akcji zawodnika z 134 występami w reprezentacji Holandii. Mecz zakończył się zwycięstwem OSM’75, jednak radosna atmosfera szybko ustąpiła miejsca napięciu, gdy pojawiły się zarzuty dotyczące naruszenia przepisów dotyczących zmian zawodników. Cały wynik spotkania stanął pod znakiem zapytania.
Sednem sporu jest liczba wykorzystanych okienek do przeprowadzania zmian. Przepisy dla drużyn amatorskich jasno określają dopuszczalną liczbę zmian, a według doniesień, trener OSM’75, Berry van Wijk, skorzystał z czterech, co jest o jedno więcej niż dozwolone trzy. Trener drużyny przeciwnej, Focus’07, Niells Bosch, potwierdził oficjalne działania swojego klubu po analizie materiału wideo. Opowiedział: „Szczerze mówiąc, całkowicie to przeoczyłem, ale usłyszałem o tym po meczu. Na podstawie nagrań doszedłem do tego samego wniosku i zgłosiliśmy to do KNVB.”
Przedstawiciel KNVB (Królewskiego Holenderskiego Związku Piłki Nożnej) zaznaczył, że oficjalna procedura dyscyplinarna musi zostać przeprowadzona, zanim zostaną nałożone jakiekolwiek sankcje. Jeśli protest przeciwników zostanie uwzględniony, OSM’75 może stracić trzy punkty, które pozwoliły im zbliżyć się na dwa punkty do lidera ligi.
Mimo narastającej burzy, Van Wijk wyraża nadzieję, że zwycięstwo zostanie utrzymane. Powiedział: „Nie widziałem jeszcze nagrań i nie pamiętam wszystkich zmian. Prawdopodobnie jest to nieporozumienie, ponieważ zmieniliśmy zawodnika z raną głowy. Sędzia nic o tym później nie powiedział.” Sneijder odniósł się do napiętej sytuacji podczas występu telewizyjnego na kanale Ziggo, zachowując optymizm pomimo biurokratycznego bólu głowy po swoim 20-minutowym epizodzie. Weteran skomentował: „Jedna ze zmian była, według naszego trenera, z powodu urazu głowy, a wtedy jest to dozwolone. Być może doszło do nieporozumienia.” Przyznał, że wysiłek fizyczny był większy niż oczekiwał, biorąc pod uwagę jego niedawne podróże z Los Angeles. Dodał jednak: „Piłka nożna pozostaje najlepszą grą, więc jeśli możesz w nią grać, dlaczego miałbyś z tego rezygnować? Będzie gorzko, jeśli ten protest zostanie rozpatrzony pozytywnie, chociaż i tak miałem fajne popołudnie.”


