Choć Arsenal świętuje historyczny tytuł mistrzowski, pojawiają się głosy sugerujące, że klub nie spoczywa na laurach i już planuje kolejne kroki. Pojawia się pytanie, czy obecny skład, a zwłaszcza pozycja napastnika, jest wystarczająca na przyszłość.
Niewystarczający napastnik?
Viktor Gyokeres dołączył do Arsenalu ubiegłego lata w głośnym transferze za 64 miliony funtów ze Sportingu CP. Jego dorobek 21 bramek w 54 występach na pierwszy rzut oka wygląda na udane wejście do angielskiej piłki. Jednak mimo kluczowej roli w zdobyciu pierwszego od ponad dwóch dekad tytułu mistrzowskiego, szwedzki napastnik nie ustrzegł się krytyki dotyczącej jego technicznych możliwości i wpływu na kluczowe mecze.
Michael Owen, były napastnik Liverpoolu i Manchester United, uważa, że kierownictwo Arsenalu już teraz szuka czegoś więcej. Sugeruje on, że 27-letni zawodnik może być jedynie tymczasowym rozwiązaniem, a nie długoterminowym filarem drużyny. Jak powiedział Owen w rozmowie z Premier League Productions: „Wygrali, grając w ten sposób w tej chwili; to nie znaczy, że będą tak na zawsze. Arsenal chciałby znaleźć kolejnego środkowego napastnika – tak naprawdę nie są zadowoleni z Gyokeresa. Nie są zadowoleni z kilku pozycji.”
Standardy dla napastnika Arsenalu pozostają niezwykle wysokie, a cienie legendarnych postaci wciąż wisi nad obecnym składem. Owen argumentuje, że jeśli na rynku pojawi się prawdziwie elitarny talent, Mikel Arteta i zespół rekrutacyjny klubu bez wahania zdecydują się na ruch, który mógłby oznaczać dla Gyokeresa degradację do roli rezerwowego lub całkowite odejście.
Porównując obecną sytuację do złotej ery klubu, Owen dodał: „Jeśli pojawi się ktoś na topie, jeśli ponownie pojawi się ktoś taki jak Thierry Henry, zrobią wszystko, żeby kogoś takiego ściągnąć. To może również zmienić dynamikę. Jasne, nie są najpiękniejszą drużyną do oglądania, przyznaję, ale to nie znaczy, że tak będzie zawsze. Mogą ewoluować; mogą stać się lepsi.”
Arteta zbudował niezwykle efektywną maszynę, która zakończyła sezon siedem punktów przed Manchesterem City, ale kolejny etap projektu zakłada utrzymanie tej dominacji przy jednoczesnym podniesieniu poziomu widowiskowości. Owen ostrzega, że choć ewolucja jest konieczna, klub musi uważać, aby nie zakłócić delikatnej równowagi, która pozwoliła mu wrócić na szczyt angielskiej piłki.
Reflektując nad niebezpieczeństwami nadmiernego majstrowania przy zwycięskiej formule, Owen zauważył: „Muszą uważać, tak jak Liverpool, wydając 400 milionów funtów latem, próbując być jeszcze lepsi, i psują to, co mają. To jest ryzyko, to jest zarządzanie, to jest kolejny etap.”
Mimo swoich zastrzeżeń co do Gyokeresa, Owen jest optymistycznie nastawiony co do szans Arsenalu na powtórzenie sukcesu w przyszłym roku. Jako kluczowy powód, dla którego Kanonierzy mogą cieszyć się okresem stałego sukcesu na szczycie Premier League, wskazuje niestabilność ich tradycyjnych rywali, pod warunkiem utrzymania obecnego poziomu konsekwencji.
Owen wyjaśnił: „Myśleliśmy o Liverpoolu w zeszłym sezonie, ale zdecydowanie myślę o Arsenalu; widać, że powtarzają to, co właśnie zrobili. To jest bardzo, bardzo silna, solidna, efektywna drużyna, która według mnie zrobi to ponownie. Widać, że ponownie zdobędą podobną liczbę punktów. A patrząc na przeciwników, Liverpool jest w chaosie, Chelsea jest w chaosie; grają naprawdę słabo. Manchester United idzie w górę w tej chwili, ale wciąż mają wiele do zrobienia, kilku ważnych graczy odchodzi, i muszą sobie poradzić z europejskimi pucharami; może być na to za wcześnie. Wielu czołowych drużyn ma w tej chwili problemy. Jest szansa dla Arsenalu, jeśli utrzymają tę konsekwencję, a nie widzę powodu, dla którego mieliby tego nie zrobić. Może to być ich przyszłość w najbliższym czasie.”


