Wszystkie aktualności

Como w Lidze Mistrzów! Niesamowity sukces pod wodzą Fabregasa

24 maja 2026 22:30 1 godz. temu
Como w Lidze Mistrzów! Niesamowity sukces pod wodzą Fabregasa
Źródło: goal.com

Historyczny sezon dla Como, które dzięki genialnej taktyce Cesc Fabregasa zagra w Lidze Mistrzów. Dla Jamiego Vardy'ego to gorzki koniec.

To sezon, który w Stadio Giuseppe Sinigaglia zapamiętają na dekady. Como umocniło swój status wschodzącej potęgi włoskiej piłki, zapewniając sobie czwarte i ostatnie miejsce premiujące awansem do Ligi Mistrzów w Serie A.

Ten niezwykły sukces przyszedł zaledwie dwa lata po awansie do najwyższej klasy rozgrywkowej, zwieńczając imponującą wspinaczkę pod taktycznym przewodnictwem Fabregasa. Klub wykorzystał niespodziewaną porażkę AC Milan u siebie z Cagliari 2-1, by w ostatniej kolejce wyprzedzić Rossonerich.

Moment, w którym Como dowiedziało się o swoim awansie do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie, uchwycono na emocjonującym filmie. Gracze uświadomili sobie, że ich marzenia o rywalizacji z europejską elitą stały się rzeczywistością. To dopiero drugi raz w historii klubu, kiedy zakwalifikował się on do jakichkolwiek europejskich rozgrywek, wcześniej występując w Pucharze Mitropa w 1981 roku.

Mimo ogromnej stawki, Como prezentowało się od pierwszego gwizdka spokojnie w meczu z Cremonese, które walczyło o utrzymanie. Taka ofensywna filozofia przyniosła efekt w 36. minucie, kiedy strzał Jesusa Rodrigueza, po znacznym rykoszecie od Alberto Grassiego, pokonał Emila Audero.

Prowadzenie zostało podwojone krótko po przerwie, gdy Rodriguez tym razem asystował. Znalazł najlepszego strzelca klubu, Anastasiosa Douvikasa, który z bliska nie zmarnował okazji, zdobywając swoją 14. bramkę w sezonie. Przy wyniku 2-0 presja na gospodarzach stała się miażdżąca, zwłaszcza gdy dotarły wieści, że ich rywale w walce o utrzymanie, Lecce, prowadzili w swoich meczach.

Vardy, który dołączył do Cremonese zeszłego lata po odejściu z Leicester City, był w centrum krótkiego drugiego podrywu gospodarzy. Doświadczony angielski napastnik wykorzystał całe swoje doświadczenie, by wywalczyć rzut karny po faulu Jakuba Ramona.

Federico Bonazzoli podszedł do wykonania jedenastki i pewnie strzelił, momentalnie zmniejszając stratę i dając kibicom gospodarzy iskierkę nadziei na cudowny powrót. Optymizm jednak szybko zgasł, a mecz wymknął się spod kontroli drużyny Marco Giampaolo.

Końcowe fragmenty zdominowała całkowita dyscyplinarna zapaść ze strony Cremonese. Po tym, jak sędzia Fabio Maresca podyktował rzut karny dla Como za faul na Douvikasie, gospodarze całkowicie stracili panowanie nad sobą. Alberto Grassi zobaczył czerwoną kartkę za protesty, a wkrótce dołączyli do niego rezerwowi Milan Duric i David Okereke, pozostawiając drużynę z zaledwie ośmioma zawodnikami na boisku w ostatnich dziesięciu minutach.

Lucas Da Cunha pozostał najspokojniejszym człowiekiem na stadionie, pewnie wykorzystując rzut karny, a następnie siedem minut później zdobywając wspaniałą drugą bramkę, która przypieczętowała wynik 4-1.

Jeden sezon w najwyższej lidze był dla Cremonese walką, w której drużyna odniosła tylko osiem zwycięstw w 38 meczach. Dla Vardy'ego końcowy gwizdek oznaczał gorzki koniec kampanii, która obiecywała wiele, ale ostatecznie przyniosła gorzki smak spadku do Serie B. Był to jego drugi z rzędu spadek, po tym jak był częścią drużyny Leicester City, która spadła do Championship pod koniec sezonu 2024-25.

Losy Vardy'ego kontrastowały diametralnie z tymi Fabregasa, którego drużyna Como ma teraz szansę rywalizować na elitarnej europejskiej scenie. Zakończyli sezon na czwartym miejscu w Serie A, wyprzedzając tradycyjne potęgi, takie jak AC Milan i Juventus, podczas gdy Napoli i Roma zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce, za niekwestionowanymi mistrzami Interem.

Źródło: goal.com

Zobacz również