Wszystkie aktualności

Łzy Salaha na Anfield: Pożegnanie z Kopem

24 maja 2026 20:30 27 min temu
Łzy Salaha na Anfield: Pożegnanie z Kopem
Źródło: goal.com

Mohamed Salah pożegnał się z Liverpoolem w emocjonującym stylu, łamiąc się łzami na oczach kibiców po ostatnim meczu sezonu.

Mohamed Salah nie potrafił ukryć wzruszenia podczas swojego ostatniego występu na Anfield. Łzy napłynęły mu do oczu, gdy tłumy kibiców śpiewały hymn klubu, żegnając swojego idola po dziewięciu latach pełnych sukcesów.

Ostatnie chwile na Anfield

Po remisie 1:1 z Brentford w ostatnim dniu sezonu 2025-26, Mohamed Salah stanął na murawie w otoczeniu swoich córek. Widok ten, w połączeniu z serią 'You'll Never Walk Alone' śpiewaną przez fanów Liverpoolu, wywołał w Egipcjaninie prawdziwą falę emocji. Nie powstrzymał łez, machając do zgromadzonych i chłonąc ostatnie chwile swojej kariery w barwach klubu. Wcześniej, w 74. minucie, schodząc z boiska, Salah otrzymał zasłużone brawa od kolegów z drużyny tworzących szpaler. Przywitał się także z nowym trenerem, Arne Slotem, a jego ostatnie podanie w meczu do Curtisa Jonesa było jego 93. asystą w Premier League, co pozwoliło mu wyprzedzić Stevena Gerrarda w tej klasyfikacji.

Salah przyznał, że zakończenie dziewięcioletniej przygody z klubem, z którym zdobył wszystkie możliwe trofea, w tym dwa tytuły mistrza Anglii i Ligę Mistrzów, było niezwykle trudne. „Płakałem dużo – chyba więcej niż przez całe życie!” – powiedział z przejęciem. „Ale to bardzo trudne opuszczać takie miejsce. Płakałem też trochę w ośrodku treningowym. Nie jestem osobą, która łatwo okazuje emocje, rzadko widujecie to w mediach. Zawsze widzicie mnie twardego, agresywnego, ale w środku czuję się jak dziecko. To bardzo skomplikowane. Zostawiliśmy tu naszą młodość, dzieląc się wszystkim od początku do końca. Nawet nie śniliśmy o tym, co osiągnęliśmy, ale zrobiliśmy to dla tego klubu. Oddaliśmy mu należne miejsce.”

Dziedzictwo i przyszłość

Egipcjanin z pokorą przyjął uwielbienie kibiców, którzy od 2017 roku darzyli go ogromnym szacunkiem. Podkreślił dumę z osiągnięć drużynowych i indywidualnych, ale przede wszystkim z silnej więzi, jaka połączyła go z fanami. „Tak, czuję, że takie jest życie. Patrzę wstecz i myślę, czy chcieliby więcej niż to, co osiągnąłem? Raczej nie. Drużynowo i indywidualnie zdobyliśmy wszystko. Najważniejsze, gdy odchodzimy – jak widzicie dzisiaj – to to, że fani doceniają to, co zrobiliśmy dla klubu, ja i oni. To jest najważniejsze. Nie jest tak, że mówią: 'Och, po prostu odejdź. Już was nie chcemy.' Nie, widzicie miłość od fanów. To dla mnie najcenniejsze.”

Cherubiczną podróż Salaha na Anfield zamyka awans Liverpoolu do Ligi Mistrzów w przyszłym sezonie. Klub będzie musiał teraz przejść przez fazę przebudowy bez swojej kluczowej postaci, podczas gdy sam Salah przygotowuje się do nowego wyzwania. Jego następny kierunek pozostaje nieznany, ale jego wspaniałe dziedzictwo na Anfield jest już na zawsze ugruntowane.

Źródło: goal.com

Zobacz również