Bernardo Silva zakończył swoją epokę w Manchesterze City, przenosząc się do Realu Madryt. To spektakularne wzmocnienie dla „Królewskich” po tym, jak klub zdecydował się na powrót legendarnego trenera.
Mourinho kluczem do transferu
Nominacja Mourinho na stanowisko trenera Realu Madryt na początku miesiąca przyniosła już pierwsze efekty na rynku transferowym. Jak donoszą media, obecność portugalskiego szkoleniowca była kluczowym czynnikiem w decyzji Silvy o wyborze „Los Blancos” zamiast innych europejskich potęg. Madrytczycy szybko zareagowali, odświeżając skład, który nie zdobył większych trofeów w minionych dwóch sezonach, stawiając na sprawdzonego gracza w osobie Silvy.
Chociaż lokalni rywale, Barcelona i Atletico Madryt, byli zainteresowani 31-latkiem, ostatecznie wycofali się z rywalizacji. Gdy tylko Real Madryt wysunął się na prowadzenie, pozostałe zespoły z La Liga nie zdecydowały się na poprawę swoich propozycji, torując drogę do transferu. Real Madryt potwierdził ruch w oficjalnym oświadczeniu: „Real Madryt C. F. i Bernardo Silva osiągnęli porozumienie w sprawie jego przejścia do Realu Madryt na najbliższe dwa sezony, do 30 czerwca 2028 roku.”
Koniec pewnej ery, początek nowej przygody
Odejście Silvy oznacza koniec legendarnego okresu na Etihad Stadium. Od momentu dołączenia z Monaco w 2017 roku, pomocnik był filarem rewolucji taktycznej Pepa Guardioli, rozgrywając 460 meczów i zdobywając uznanie kibiców dzięki swojej niezmordowanej pracy i technicznej błyskotliwości. Opuszcza Manchester jako wielokrotny mistrz, stając się najbardziej utytułowanym zawodnikiem „The Citizens” po zdobyciu 19 ważnych trofeów w ciągu dziewięciu lat.
W swoim ostatnim sezonie w barwach City przejął jeszcze większą rolę przywódczą, pełniąc funkcję kapitana po odejściu Kyle'a Walkera. Pokazując swoją charakterystyczną wytrzymałość, wystąpił we wszystkich 38 meczach Premier League w minionym sezonie, kiedy to City zajęło drugie miejsce, dodając Puchar Ligi i Puchar Anglii do swojej obszernej gabloty.
Florentino Perez z pewnością nie zam