Jude Bellingham nie kryje swojego zadowolenia z perspektywy współpracy z legendarnym szkoleniowcem Jose Mourinho, który ponownie obejmuje stery w Realu Madryt. To decyzja, która wywołała spore poruszenie w świecie futbolu, a sam młody zawodnik nie szczędzi ciepłych słów pod adresem Portugalczyka.
Mourinho to trener z najwyższej półki. Jestem bardzo szczęśliwy, stwierdził 22-latek po niedawnym meczu. Jego pochwała pojawia się w momencie, gdy portugalski menedżer podobno otrzymał rzadko spotykany w Madrycie wpływ na politykę transferową klubu.
Real Madryt wykazał się niezwykłą aktywnością na początku letniego okienka transferowego, odchodząc od długoterminowych projektów na rzecz sprawdzonych doświadczeniem zawodników. Klub zdążył już pozyskać uznane gwiazdy, szybko dokonując transferów Marca Cucurelli, Bernardo Silvy i Ibrahima Konate. Bellingham zauważył, że napływ nowych twarzy znacząco zmieni dynamikę szatni, do której wróci po turnieju w Ameryce Północnej.
Zrobiliśmy też kilka świetnych transferów, dużo transferów, z dużą jakością i doświadczeniem. Będę bardzo szczęśliwy, mogąc z nimi pracować. Teraz skupiam się na Anglii, ale naprawdę podobają mi się transfery, które dokonują, dodał Bellingham. Choć jego klubowa przyszłość rysuje się jasno, jego obecnym priorytetem pozostaje dążenie Anglii do triumfu w Pucharze Świata. Pomimo uznania go za najlepszego zawodnika meczu w bezbramkowym remisie z Ghaną, gwiazda Realu Madryt przedstawiła skromną i szczerą ocenę wieczoru. Nalegał, że nagroda powinna trafić do jego przeciwników za ich zdyscyplinowaną grę w obronie przeciwko drużynie Thomasa Tuchela. Szczerze mówiąc, nie zasłużyłem na nią. Miałem kilka momentów, trudno było mi wejść w grę i jestem wdzięczny, komukolwiek głosował, ale prawdopodobnie powinna trafić do jednego z ich zawodników, który tak dobrze bronił. Więc należą im się gratulacje.
Poza taktycznymi rozmowami na temat Mourinho i frustracjami związanymi z remisem z Ghaną, Bellingham podzielił się również swoimi przemyśleniami na temat szerszego turnieju. Zapytany o swojego kolegę z drużyny, Kyliana Mbappe, który jest w oszałamiającej formie, Bellingham był zwięzły, opisując występy Francuza jako „Top!”. Następnie rozmowa przeniosła się na Hiszpanię, gdzie pomocnik szybko stał się ulubieńcem kibiców od czasu swojego przejścia z Borussii Dortmund. Zapytany, czy Hiszpania jest faworytem do zdobycia trofeum, Bellingham z humorem zbył pytanie. Bardzo. Kocham Hiszpanię, zaczął. Och, masz na myśli reprezentację? [Śmiech] Są bardzo dobrzy, ale kraj jest lepszy. Kocham to. Chociaż Bellingham wyraźnie cieszy się życiem w Madrycie, jego uwaga teraz skupia się na Panamy, gdy Anglia stara się zapewnić sobie miejsce w 1/8 finału.