Plotki transferowe w Monachium nabierają tempa! FC Bayern wydaje się być coraz bliżej realizacji swojego ambitnego celu, jakim jest sprowadzenie wszechstronnego zawodnika ofensywnego. Działania klubu wskazują na poważne zamiary, a kibice zacierają ręce na myśl o potencjalnych wzmocnieniach.
Według doniesień medialnych, niemiecki gigant jest już w fazie rozmów z Newcastle United w sprawie transferu. Pierwsze dyskusje miały już miejsce, choć na tym etapie nie można mówić o intensywnych negocjacjach. Priorytetem jest teraz ustalenie oczekiwań finansowych klubu z Anglii, które z pewnością będą wysokie. Newcastle jest gotowe do rozmów dopiero od kwoty 86 milionów euro, jednak zdaje sobie sprawę, że Gordon może szukać nowego wyzwania latem, a Bayern Monachium jawi mu się jako atrakcyjna opcja.
Droga do Bawarii: Co przekonało Gordona?
Na decyzję Gordona o ewentualnym przenosinach do Niemiec mogła wpłynąć szybka kariera Michaela Olise, który po opuszczeniu Premier League, świetnie odnalazł się w Monachium. Co więcej, mówi się, że jego rodak i kapitan reprezentacji Anglii, Harry Kane, osobiście namawiał Gordona do dołączenia do Bawarczyków. Agent zawodnika, Gordon Stipic-Wipfler, przez ostatnie tygodnie przebywał w Monachium, prowadząc rozmowy z kierownictwem klubu w sprawie szczegółów kontraktu.
Sky informuje o powstaniu wstępnego projektu umowy, zawierającego kluczowe ustalenia dotyczące pensji i długości kontraktu. Jeśli transfer dojdzie do skutku, Gordon zwiąże się z mistrzami Niemiec pięcioletnim kontraktem. Należy jednak pamiętać, że droga do finalizacji transakcji jest daleka. Zainteresowanie wykazuje również Barcelona, a agent zawodnika miał już spotkanie z dyrektorem sportowym tego klubu, Deco.
Bayern jednocześnie rozgląda się za tańszymi alternatywami, ponieważ Gordon miałby początkowo rywalizować o miejsca z Luisem Díazem na lewym skrzydle oraz z Harrym Kane'em jako opcją rezerwową. Mimo to, w mediach pojawiły się informacje, że Gordon był „absolutnie wymarzonym transferem” Bayernu ze względu na jego wszechstronność i możliwość gry na dwóch lub trzech pozycjach, co pozwoliłoby wypełnić luki w składzie. Wcześniej RB Lipsk miało w swoich szeregach Yan Diomande jako priorytetowy cel, jednak jego cena prawdopodobnie przekroczyłaby 100 milionów euro, co było zbyt wysoką kwotą dla klubu.


