W letnim okienku transferowym wydarzyło się coś, co wprawiło w osłupienie wielu kibiców. Barcelona porozumiała się z Arsenalem w sprawie transferu Gabriela Jesusa. To ruch, którego nikt się nie spodziewał, a który z pewnością namiesza w europejskiej piłce.
Barcelona przechwytuje cel Napoli
W jednej z najbardziej zaskakujących wiadomości tego lata, Barcelona osiągnęła zasadnicze porozumienie z Arsenalem w sprawie sprowadzenia Gabriela Jesusa. Według doniesień Sky Sports, transakcja dotycząca 29-letniego napastnika opiewa na około 8,6 miliona funtów, czyli 10 milionów euro. Kwota ta odzwierciedla jego obecną sytuację kontraktową w północnym Londynie. Napastnik wchodzi w ostatni rok swojej umowy z Kanonierami, dlatego Mikel Arteta zdecydował się na sprzedaż, zamiast ryzykować utratę zawodnika za darmo latem przyszłego roku. Oba kluby finalizują ostatnie formalności, aby transakcja doszła do skutku przed końcem okienka. Transfer ten stanowi znaczące zwycięstwo dla ekipy Hansiego Flicka, która od dawna poszukiwała wszechstronnych wzmocnień w ataku.
Wiadomość ta jest gorzką pigułką do przełknięcia dla Napoli i ich trenera Massimiliano Allegriego. Włoski gigant był intensywnie łączony z Gabrielem Jesusem przez całe lato, szukając wzmocnień w ofensywie. Spekulacje dotyczące przenosin na Stadio Diego Armando Maradona nasiliły się, gdy agent piłkarza, który reprezentuje również Allegriego, został podobno zauważony na obozie treningowym Napoli. Choć agent początkowo twierdził, że był tam tylko na spotkaniu z Allegriem, jest zrozumiałe, że Napoli było bardzo mocno zaangażowane w walkę o byłego zawodnika Manchesteru City.
Arsenal nie tylko sprzedaje
Po udanym przechwyceniu transferu przez Barcelonę, Napoli musi szukać dalej, aby wzmocnić formację wokół Rasmus Hojlunda. Włoski klub podobno kieruje swoją uwagę na inne cele z Premier League, gorączkowo szukając alternatywy. Doniesienia sugerują, że napastnik Chelsea, Marc Guiu, oraz Nick Woltemade z Newcastle United należą do nazwisk rozważanych przez kierownictwo Napoli.
Odejście Jesusa to nie jedyna transakcja przeprowadzana na Emirates Stadium przed zamknięciem okienka. Arsenal osiągnął również porozumienie w sprawie sprzedaży portugalskiego pomocnika Fabio Vieiry do hamburskiego klubu z Bundesligi. Były gracz Porto miał problemy z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie pod wodzą Artety i teraz czeka go nowy rozdział w Niemczech. Transakcja dotycząca 26-latka opiewa na około 7,7 miliona funtów, co stanowi kolejne znaczące odejście z pierwszej drużyny Arsenalu, który stara się zbilansować budżet i dopracować skład. Vieira jest już w drodze do Niemiec, aby sfinalizować przenosiny do Hamburga, a Kanonierzy są zadowoleni z odzyskania części kwoty, którą zapłacili za niego w 2022 roku.
Zdolność Jesusa do gry na każdej z trzech pozycji w ataku jest postrzegana jako kluczowy atut dla Flicka, który ceni sobie elastyczność taktyczną. Choć pozyskanie Jesusa jest dużym wzmocnieniem dla Barcelony, rozumie się, że jego przybycie nie oznacza końca letnich wydatków klubu. Pomimo dobrze znanych ograniczeń finansowych, kataloński klub nadal poszukuje innych głośnych nazwisk, aby skompletować skład. W szczególności źródła Sky Sports wyjaśniły, że transfer Jesusa jest całkowicie oddzielony od ich trwających starań o pozyskanie Juliana Alvareza.

