Szybki gol Augsburg przeciwko Bayernowi nie był przypadkiem. Gospodarze poznali słabość Bawarczyków i wykorzystali ją w spektakularny sposób, zdobywając cenny remis 2:2 w Bundeslidze.
Jak Augsburg przechytrzył gigantów z Monachium
Gol Robina Fellhauera, który padł po zaledwie 8,4 sekundy gry, zapisał się w historii Bundesligi jako najszybszy w dziejach. Okazuje się jednak, że nie był to dzieło przypadku. Zawodnicy Augsburg szczegółowo analizowali sposób, w jaki Bayern wznawia grę po rozpoczęciu meczu. Bawarczycy mają bowiem utrwalony schemat, w którym piłka wraca do Manuela Neuera, a ten następnie zagrywa ją długim podaniem.
Fellhauer, który dołączył do Augsburg latem 2025 roku za 700 tysięcy euro, przyznał w rozmowie z niemiecką gazetą "Bild", że taktyka przeciwnika była dokładnie omawiana przed spotkaniem. Jego zadaniem było przechytrzenie Alphonso Daviesa i szybkie doskoczenie do Neuera, aby uniemożliwić mu swobodne przyjęcie piłki. Fellhauerowi udało się minąć Daviesa stosunkowo łatwo, a następnie zauważył, że piłka nieoczekiwanie podskoczyła przed Neuerem. To dało mu impuls, by natychmiast ruszyć w kierunku bramkarza i nacisnąć go z najbliższej możliwej odległości.
Cała akcja potoczyła się szybciej, niż ktokolwiek mógł przypuszczać. Harry Kane podał piłkę do Neuera, ten jednak źle ocenił jej kozioł, a Fellhauer znalazł się przed pustą bramką. Augsburg objął prowadzenie po 8,4 sekundy. Neuer nie ukrywał, że ta rutyna od dawna stanowiła element gry Bayernu. Jak sam przyznał, była to tradycyjna strategia, którą stosują od dawna. Ten błąd weterana może skłonić sztab szkoleniowy do zastanowienia się, czy warto ją kontynuować w przyszłych meczach.
Ten gol pobił dotychczasowy rekord najszybszego trafienia w Bundeslidze należący do Karima Bellarabiego i Kevina Vollanda, którzy zdobywali bramki po 9 sekundach. Obaj zawodnicy przesłali Fellhauerowi gratulacje. Warto przypomnieć, że Bayern bywał już zaskakiwany przez Augsburg. W sezonie 2018-2019 gospodarze wyszli na prowadzenie po 12 sekundach, gdy Leon Goretzka skierował piłkę do własnej bramki. Niespodzianki zdarzały się również w późniejszych spotkaniach.
Wczesne trafienie było jednak tylko połową sukcesu. Augsburg skutecznie odpierał kolejne ataki Bayernu, opierając się na zorganizowanej obronie i szybkich kontratakach, aby utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka. Trener Manuel Baum pochwalił swoich zawodników, podkreślając, że remis jest efektem znakomitej pracy zespołowej, zarówno tych, którzy rozpoczęli mecz, jak i tych, którzy pojawili się na boisku z ławki rezerwowych. Baum stwierdził, że była to błyskotliwa gra zespołowa, niezależnie od tego, kto zaczął mecz, i dlatego nie byłoby stosowne wyróżnianie żadnego zawodnika. Jest bardzo dumny z graczy i wszystkich obecnych na boisku. Plan Augsburg zdołał wytrącić Bayern z równowagi, ale goście ponoszą część odpowiedzialności za obie bramki, które otworzyły gospodarzom drogę do powrotu do gry.


