Carlo Ancelotti, znany na całym świecie włoski strateg, zabiera głos w sprawie kryzysu, jaki dotknął calcio po kolejnym niepowodzeniu na arenie międzynarodowej. Jego słowa niosą ze sobą ciężar doświadczenia i gorzką prawdę o obecnym stanie włoskiej piłki.
Zagubione DNA calcio
Włoska piłka przeżywa trudne chwile. Po bolesnej porażce w barażach do Mistrzostw Świata, krajowy futbol pogrążył się w analizach i poszukiwaniu winnych. Zmiany personalne w strukturach włoskiej federacji, odejście Gianluigiego Buffona i Gennaro Gattuso, to tylko wierzchołek góry lodowej. Carlo Ancelotti, obecnie trener reprezentacji Brazylii, uważa, że problem leży znacznie głębiej, w utracie fundamentalnych zasad, które przez lata stanowiły o sile włoskich zespołów. Według niego, Włosi odeszli od defensywnych fundamentów, które były podstawą ich największych sukcesów. Tradycyjne atuty włoskiej taktyki słabną w obliczu globalnych trendów.
Ancelotti wyraża obawę, że włoskie drużyny stają się coraz bardziej podatne na ataki. Obserwując rozgrywki europejskie, gdzie często padają bramki, dostrzega w nich raczej efekt błędów w obronie niż wybitnych osiągnięć ofensywnych. Próby naśladowania agresywnych systemów pressingu stosowanych w innych krajach Europy, zdaniem Ancelottiego, wypaczają tożsamość taktyczną, która niegdyś czyniła włoską piłkę tak groźną.
„Serie A straciła swoją solidność defensywną," stwierdził w rozmowie z il Giornale. „Brakuje nam już talentów w innych rejonach boiska, ale nadmierna kontrola aspektu taktycznego wypaczyła nasze cechy charakterystyczne, te, na których zawsze budowaliśmy naszą historię."
Doświadczony szkoleniowiec podkreśla, że widowiskowość spotkań często odbywa się kosztem dyscypliny w obronie. Obserwując mecze z udziałem takich potęg jak Bayern Monachium, Real Madryt czy Atletico Madryt, widzi momenty, które porywają kibiców, ale jednocześnie wskazują na popełniane błędy. „Widziałem mecze z wieloma golami; Atletico Madryt-Barcelona i Bayern-Real Madryt dostarczyły fanom ekscytujących momentów," dodał Don Carlo. „Ale zbyt wiele goli oznacza też zbyt wiele błędów, zarówno bramkarzy, jak i obrońców. Tak zwany wysoki pressing, gra "każdy z każdym", wiąże się z ciągłym ryzykiem, a więc wynik zmienia się z chwili na chwilę. Nawet budowanie akcji od tyłu musi być perfekcyjne, inaczej natychmiast płacisz za najmniejsze rozproszenie."
Problem nie ogranicza się jedynie do błędów defensywnych. Ancelotti dostrzega szerszy spadek tempa i intensywności w Serie A w porównaniu do czołowych rozgrywek europejskich. Wskazuje również na zmieniający się rynek globalny, co sprawia, że liga nie przyciąga już najlepszych zawodników świata. „Fundamentalna różnica tkwi w tempie, nie tylko w tempie biegu, ale także w tempie mentalnym, ciągłego zaangażowania, intensywności, która nie jest pustym słowem i nie może być używana tylko w pewnych fazach meczu," powiedział. „Włoska piłka straciła właśnie to. Wielcy zagraniczni zawodnicy już nie przyjeżdżają do Włoch; za granicą, dzięki ogromnym prawom telewizyjnym i potężnym inwestorom, wyłonił się bardziej atrakcyjny rynek. Dlatego Serie A nie prezentuje już międzynarodowych talentów, takich jak Falcao, Maradona, Platini, Krol, Rummenigge, Ronaldo, Ronaldinho i wszyscy inni z minionej epoki. Od kogo mają się uczyć młodzi Włosi?"
Po niepowodzeniu w eliminacjach do Mistrzostw Świata, Włosi muszą przygotować się do wymagającej kampanii w Lidze Narodów. Reprezentacja "Gli Azzurri" znajduje się pod ogromną presją, aby pokazać oznaki postępu przed rozpoczęciem kolejnego cyklu kwalifikacyjnego, a głębia składu w obronie jest pod szczególnym nadzorem. We wrześniu zaplanowano mecze z Belgią i Turcją w fazie grupowej Ligi Narodów.


