Wszystkie aktualności

Amerykańscy piłkarze za granicą: Pulisic i spółka rozpoczynają 2026 rok

31 grudnia 2025 20:30 1 dni temu
Amerykańscy piłkarze za granicą: Pulisic i spółka rozpoczynają 2026 rok
Źródło: goal.com

Czy Pulisic utrzyma formę? Czy Robinson zagra przeciwko rodakowi? Aaronson kontra Liverpool – to tylko niektóre z emocji, jakie czekają fanów w pierwszych dniach nowego roku.

Nowy Rok, nowe wyzwania, a przede wszystkim – wielkie emocje dla fanów amerykańskiej piłki nożnej! Już w pierwszych dniach 2026 roku nasi rodacy grający poza granicami kraju dostarczą nam mnóstwa wrażeń, a stawka meczów jest naprawdę wysoka. Od Premier League, przez Championship, aż po włoską Serie A – szykuje się prawdziwa uczta dla kibiców!

Czy Richards i Robinson staną naprzeciwko siebie w Sylwestra?

Początek roku zapowiada się niezwykle elektryzująco, zwłaszcza dla fanów Premier League. Już pierwszego dnia nowego roku wróci akcja ligowa, a wraz z nią szansa na starcie dwóch kluczowych graczy reprezentacji Stanów Zjednoczonych – Chrisa Richardsa i Antonee Robinsona. Crystal Palace zmierzy się z Fulham, ale przyszłość występu Richardsa stoi pod znakiem zapytania. Obrońca doznał głębokiego cięcia w meczu z Arsenalem i wciąż odczuwa skutki urazu. Trener Oliver Glasner przyznał, że decyzja o jego udziale w meczu zależy od postępów w leczeniu, podkreślając, że stopa wciąż jest opuchnięta i bolesna. „Nie wiemy, czy będzie dostępny na mecz z Fulham," powiedział Glasner. „Jego stopa została zaszyta, ale nadal jest opuchnięta. Jest to w dobrym kierunku, ale trzeba nosić but i kopać piłkę, a z raną w tym miejscu jest to bardzo, bardzo bolesne. Może się zdarzyć, że przegapi mecz z Fulham, może się zdarzyć, że będzie dostępny."

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja Robinsona, który jest w znakomitej formie. Po niedawnym powrocie z kontuzji, obrońca Fulham błyskawicznie odzyskał dawną dyspozycję, wnosząc do gry swojej drużyny charakterystyczne dla siebie ofensywne zagrożenie. Fulham z nim w składzie prezentuje się zdecydowanie lepiej, co potwierdzają trzy zwycięstwa w ostatnich czterech meczach. Oba zespoły mają po 26 punktów i marzą o europejskich pucharach, co sprawia, że to spotkanie zapowiada się na prawdziwy test ich ambicji. Wielkie pytanie brzmi, czy obie drużyny będą mogły liczyć na swoich kluczowych Amerykanów, aby poprowadzić je do zwycięstwa.

Pulisic na drodze do Scudetto, Aaronson rzuca wyzwanie Liverpoolowi

Przenosimy się do Włoch, gdzie Christian Pulisic i AC Milan szykują się do kluczowego, ale jak najbardziej wygranego meczu z Cagliari w Serie A. Rossoneri mają na swoim koncie imponującą serię 15 meczów bez porażki przeciwko tej drużynie, wygrywając 11 z nich. Choć historycznie Milan nie potrzebowałby wybitnej formy Pulisica, by pokonać Cagliari, to właśnie tej wybitnej formy Pulisic ostatnio dostarcza. W tym sezonie jest wręcz objawieniem Serie A, strzelając bramkę średnio co 74 minuty, co daje mu już osiem trafień i dwie asysty, mimo zaledwie siedmiu rozegranych meczów od pierwszej minuty. Ta fenomenalna dyspozycja napędza marzenia Milanu o Scudetto, a przynajmniej o powrocie do europejskiej elity. Dodatkowym atutem jest fakt, że ich rywal do tytułu, Inter, zmierzy się z Bologną, co stawia Milan w dobrej sytuacji do odrobienia strat i kontynuowania pogoni za liderem.

Tymczasem w Anglii, Brenden Aaronson udowadnia, że jest w fantastycznej dyspozycji. Czeka go jednak kolejne wielkie wyzwanie – starcie z aktualnymi mistrzami Premier League, Liverpoolem. Aaronson ma już na swoim koncie pozytywne doświadczenia z "The Reds", gdyż miesiąc temu wszedł z ławki i zanotował asystę w dramatycznym remisie 3:3. Teraz, jako pewniak do gry w pierwszym składzie, będzie chciał sprawić więcej problemów obronie Liverpoolu, która w tym sezonie bywa niepewna. Tylko w poprzedni weekend Aaronson zanotował świetną asystę przy bramce Dominica Calverta-Lewina w meczu z Sunderlandem, który zakończył się remisem 1:1. Piąty mecz z rzędu bez porażki, a szósty z Liverpoolem na Anfield, będzie niezwykle trudny, ale Leeds pokazało już, że potrafi grać z podopiecznymi Jürgena Kloppa.

"Big Pat" Agyemang w drodze na szczyt?

Nie można zapomnieć o Patricku Agyemangu, który również znajduje się w świetnej formie w puli zawodników USMNT. W grudniu strzelił trzy bramki, podnosząc swój dorobek w Championship do sześciu w tym sezonie. Po ostatniej porażce Derby z Leicester, która przerwała ich czteromeczową serię bez przegranej, Agyemang i jego drużyna będą mieli okazję szybko wrócić na właściwe tory w starciu z Middlesbrough, które zajmuje drugie miejsce w tabeli. Warto zaznaczyć, że Middlesbrough od pewnego czasu gra bez swojego Amerykanina, Aidana Morrisa, który leczy kontuzję nogi, a jego powrót przewiduje się na styczeń. Niezależnie od tego, czy Morris pojawi się na boisku, uwaga będzie skupiona na "Big Pacie". Konkurencja na pozycji napastnika jest zacięta, a Agyemang udowadnia, że potrafi rywalizować z najlepszymi. Kluczem do jego sukcesu jest jednak konsekwencja, aby pokazać, że to nie chwilowy błysk, a zapowiedź przyszłych sukcesów.

Patrick Agyemang jest obecnie jednym z najskuteczniejszych Amerykanów w Championship, strzelając średnio jedną bramkę na 120 minut gry.

Źródło: goal.com

Zobacz również