Wszystkie aktualności

Amerykanki w Europie: Lyon lepszy od Arsenalu

4 maja 2026 00:30 1 godz. temu
Amerykanki w Europie: Lyon lepszy od Arsenalu
Źródło: goal.com

Lindsey Heaps i Lily Yohannes odegrały kluczowe role w wyeliminowaniu Arsenalu z Ligi Mistrzyń. Sprawdzamy, jak radziły sobie inne Amerykanki grające w Europie.

Weekend w europejskich pucharach przyniósł emocjonujące rozstrzygnięcia, w których znaczącą rolę odegrały amerykańskie piłkarki. Lindsey Heaps i Lily Yohannes pomogły Olympique Lyonnais Féminin wyeliminować Arsenal z Ligi Mistrzyń Kobiet, kończąc tym samym obronę tytułu przez Kanonierki.

Lyon triumfuje nad Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzyń

Spotkanie Lyonu z Arsenalem było najważniejszym wydarzeniem minionego weekendu z udziałem amerykańskich zawodniczek w Europie. Lyon zwyciężył 3-1, co po dwumeczu dało im awans wynikiem 4-3. Ośmiokrotne mistrzynie Europy są teraz o krok bliżej do zdobycia kolejnego trofeum. Lindsey Heaps była bliska zdobycia bramki na początku meczu, jednak jej strzał głową został anulowany z powodu pozycji spalonej. Lyon wykorzystał jednak sytuację kilka minut później, gdy Wendie Renard pewnie wykorzystała rzut karny. Heaps grała do 78. minuty, aktywnie uczestnicząc w środku pola, pomagając ograniczyć szybkie kombinacje Arsenalu i przejścia przez środek boiska. Lily Yohannes również wybiegła w pierwszym składzie Lyonu u boku Heaps. Została zmieniona w 62. minucie, gdy Lyon prowadził już 2-0. Yohannes, choć może nie zawsze dominująca w oczywisty sposób, jest niezwykle skuteczna w ruchu bez piłki i potrafi utrzymać posiadanie pod presją. Jej współpraca z Heaps w środku pola po raz kolejny okazała się kluczowa. Młoda pomocniczka nadal walczy o miejsce w kadrze Stanów Zjednoczonych na Mistrzostwa Świata, a jej forma w wysokiej klasy rozgrywkach klubowych jest ważna. Emily Fox, mimo porażki swojego Arsenalu, zaprezentowała solidną grę. W obliczu zagrożenia ze strony Kadidiatou Diani, Fox dobrze radziła sobie w defensywie, wygrywała pojedynki i ograniczała sukcesy Lyonu na swojej stronie. Jej konsekwentna gra pozostaje jednym z jasnych punktów zarówno dla klubu, jak i dla reprezentacji.

Poza Ligą Mistrzyń, inne amerykańskie zawodniczki również miały swoje momenty. Alyssa Thompson weszła z ławki rezerwowych i pomogła Chelsea pokonać Leicester City 3-1. Phallon Tullis-Joyce wywalczyła punkt z Manchesterem United, a Sam Coffey pomogła Manchesterowi City zrobić to samo. Zarówno Tullis-Joyce, jak i Coffey otrzymały żółte kartki w swoich spotkaniach. Manchester City, mimo wcześniejszej przewagi w lidze angielskiej, odczuwa presję ze strony rywali. Sam Coffey wyszła w pierwszym składzie Manchesteru City i choć miała momenty skuteczności, momentami zmagała się z presją Liverpoolu, otrzymując żółtą kartkę w 42. minucie. Coffey umocniła swoją rolę jako pomocniczka odbierająca piłki, ale jeszcze nie w pełni rozwinęła swoją kreatywność. Jej umiejętność przerywania gry i utrzymywania organizacji gry pozostaje cenna w walce o tytuł. Alyssa Thompson, wchodząc z ławki dla Chelsea, miała spokojny występ, choć jej szybkość i umiejętność rozciągania linii obrony pozostają cenne dla zespołu. Jej forma w ostatniej tercji boiska jest obszarem, nad którym pracuje.

Źródło: goal.com

Zobacz również