Niespodziewany remis Al-Ahly w egipskiej Premier League wywołał prawdziwą burzę wśród kibiców i władz klubu, znanego jako Czerwony Zamek.
Gorączka po El-Qanah
Środowy mecz Al-Ahly z El-Qanah w ramach siódmej kolejki egipskiej Premier League zakończył się wynikiem 3-3, wywołując ogromne emocje. Czerwony Gigant, który do samej końcówki przegrywał 3-2, zdołał wyrównać w trzeciej minucie doliczonego czasu gry dzięki trafieniu Marokańczyka Achrafa Dari. Ten punkt pozwolił drużynie awansować na drugie miejsce w tabeli z dorobkiem 17 punktów, tracąc cztery do liderujących Pyramids i plasując się tuż przed trzecim Zamalekiem. El-Qanah natomiast z 8 punktami zajmuje jedenaste miejsce.
Znany komentator sportowy, Ibrahim Abdel Gawad, w rozmowie z kanałem "On Sport" przyznał, że wynik ten wywołał prawdziwą furię w klubie. Jak powiedział, „W Al-Ahly panuje ogromne oburzenie i podjęto już trzy decyzje po dzisiejszym remisie”.
Wyjaśnił on, że jedna z rozważanych opcji to „zawieszenie wypłat dla zawodników do momentu poprawy wyników”. Dodatkowo, zaplanowano ważne spotkanie pomiędzy graczami a trenerem, Marokańczykiem Hossamem Aouarem, wspieranym przez dyrektora piłkarskiego, Wael Gomaa.
Co ciekawe, trzecia ujawniona decyzja to „odnowienie zaufania do trenera Hossama Aouara, co oznacza, że jego pozycja nie jest zagrożona, a jemu udzielono pełnego wsparcia w dalszej pracy”.
W kontekście sytuacji, Marokański szkoleniowiec Hossam Aouar pozostaje na swoim stanowisku.


