Finał Mistrzostw Świata w Katarze przyniósł nie tylko emocje sportowe, ale także niechlubne sceny po końcowym gwizdku. Po zwycięstwie Hiszpanii, które przypieczętował gol Ferrana Torresa w dogrywce, doszło do przepychanki między zawodnikami obu drużyn.
Sytuacja eskalowała po tym, jak Nahuel Molina uderzył Rodriego, a następnie Leandro Paredes kopnął Erica Garcię i pociągnął Gaviego za rękę. W zamieszaniu brał udział także trener Roberto Ayala, który według doniesień uderzył Daniego Olmo.
Zlatan Ibrahimović, komentując wydarzenia na antenie Fox Sports, nie mógł ukryć swojego oburzenia. Szwed ostro skrytykował zachowanie Paredesa, jednocześnie kwestionując bierność hiszpańskich piłkarzy. „Paredes może być szczęśliwy, że na boisku nie było takiego gracza jak ja. Gdybym tam był, walnąłbym go głową i zostałbym wyrzucony. To jest nieprofesjonalne zachowanie z jego strony,” stwierdził były napastnik.
Dodatkowo, Ibrahimović wyraził swoje zdziwienie postawą drużyny z Półwyspu Iberyjskiego. „Nie wiem, co robią hiszpańscy piłkarze? Po prostu patrzą, jak inny zawodnik uderza ich kolegę z drużyny,” powiedział. Jego komentarze podkreśliły frustrację związaną z brakiem zdecydowanej reakcji ze strony Hiszpanów.
Poza analizą potyczki, która miała miejsce w New Jersey, Ibrahimović zaskoczył widzów ogłoszeniem o zakończeniu swojej kariery komentatora. Po intensywnym półtora miesiąca spędzonym w studiu Fox Sports, u boku takich osobistości jak Thierry Henry i Alexi Lalas, Szwed podsumował swój udział. „Dużo mówiłem przez ostatni miesiąc i pół, ale to będą moje ostatnie słowa. Alexi, Thierry, Rebecca, dziękuję. To była przyjemność dzielić z wami to studio. Dziękuję również Fox, Stanom Zjednoczonym i wszystkim, którzy oglądali. Mam nadzieję, że wam się podobało tak samo jak mnie. To moja ostatnia wizyta w studiu. Dla mnie był to pierwszy i ostatni raz,” oświadczył.
FIFA wszczęła formalne postępowanie dyscyplinarne w sprawie masowej konfrontacji z udziałem argentyńskich zawodników i sztabu szkoleniowego po ostatnim gwizdku. Argentyński Związek Piłki Nożnej (AFA) grożą potencjalne wysokie kary finansowe i zawieszenia zawodników, jeśli jacykolwiek członkowie składu i sztabu zostaną uznani za winnych niewłaściwego postępowania. Tymczasem Hiszpania będzie kontynuować celebrowanie ikonicznego podwójnego europejskiego i światowego triumfu w nadchodzących tygodniach.


