W historii Mistrzostw Świata jest więcej niż jeden sposób, by zapisać się złotymi zgłoskami. Oczywiście, poprowadzenie swojej drużyny do chwały jest najbardziej oczywiste, ale istnieje też inna, zacięcie toczona ścieżka do statusu legendy, nagradzająca czysty indywidualny geniusz w grze zespołowej.
Złoty But to dowód zabójczego instynktu napastnika na światowej scenie, nawet jeśli jego drużyna nie sięgnie po najwyższe trofeum. Jest to indywidualna korona, która przekształca zwykłych strzelców w legendarne postacie, umieszczając ich w ekskluzywnym panteonie obok takich graczy jak Ronaldo, Eusebio, Gerd Muller, Gary Lineker czy Miroslav Klose. W tym roku, na stadionach Ameryki Północnej, nowa grupa elitarnych strzelców jest gotowa napisać własne rozdziały w tej bogatej historii.
Lionel Messi szturmem zdobywa czołowe miejsca w klasyfikacji Złotego Buta, strzelając imponujący hat-trick w pierwszym meczu grupowym Argentyny przeciwko Algierii. Gwiazdor Interu Miami poprowadził obrońców tytułu do zwycięstwa 3:0, wyrównując tym samym rekord Miroslava Klose'a w liczbie bramek zdobytych na Mistrzostwach Świata, wynoszący 16. Po niewykorzystanym rzucie karnym w drugim meczu Argentyny przeciwko Austrii, Messi pięknym strzałem wysunął się na prowadzenie nad Klose i zdobył kolejną bramkę, zwiększając swój dorobek do 18. Ikona Ameryki Południowej wszedł na zmianę i zdobył sprytną bramkę z rzutu wolnego w wygranym 3:1 meczu z Jordanią, a następnie trafił po raz siódmy w turnieju, pokonując bramkarza Wysp Zielonego Przylądka w ostatniej 32.
Kylian Mbappe również nie próżnuje. Francuz zdobył swoje 13. i 14. bramki na Mistrzostwach Świata, pomagając swojej drużynie w zwycięstwie 3:1 nad Senegalem w pierwszym meczu grupowym. Jego spektakularny strzał z dystansu w doliczonym czasie gry zapewnił mu historyczne zwycięstwo, wyprzedzając Oliviera Giroud jako najlepszego strzelca Francji wszechczasów. Francja następnie bez problemu pokonała Irak 3:0 w drugim meczu grupowym, a Mbappe dodał kolejne dwie bramki do swojego dorobku, zapewniając obrońcom tytułu z 2018 roku awans do fazy pucharowej. Następnie strzelił kolejne dwie bramki w meczu przeciwko Szwecji, wygrywając 3:0, co pozwoliło mu wyprzedzić brazylijską legendę Ronaldo pod względem liczby bramek zdobytych w fazie pucharowej Mistrzostw Świata (10).
Nie można zapomnieć o innych pretendentach. Harry Kane rozpoczął turniej od podwójnego trafienia przeciwko Chorwacji, a następnie wyprzedził Gary'ego Linekera, stając się najlepszym strzelcem swojego kraju w historii Mistrzostw Świata, po czym zdobył kolejne dwie bramki w meczu przeciwko Demokratycznej Republice Konga. Erling Haaland, debiutujący na mundialu, również imponuje formą, strzelając dwa gole w meczu przeciwko Irakowi, a następnie kolejne dwa w dramatycznym zwycięstwie nad Senegalem.
Inni gracze, jak Vinicius Junior, który ma już na koncie cztery bramki i asystę, czy Mikel Oyarzabal, który dwukrotnie pokonywał bramkarzy Arabii Saudyjskiej i Austrii, również walczą o prestiżową nagrodę. Walka o Złotego Buta zapowiada się niezwykle emocjonująco, a każdy kolejny mecz może przynieść zmiany w klasyfikacji.
Warto też wspomnieć o innych strzelcach, którzy pokazują swoje umiejętności. Yoane Wissa z Demokratycznej Republiki Konga dwukrotnie trafił do siatki w meczu z Uzbekistanem. Kai Havertz z Niemiec zdobył trzy bramki w turnieju, a Ismael Saibari z Maroka strzelił trzy gole w trzech pierwszych meczach. Cristiano Ronaldo, mimo krytyki, zdobył trzy bramki dla Portugalii. Jonathan David z Kanady, mimo trudnego sezonu klubowego, zanotował hat-trick przeciwko Katarowi. Elijah Just z Nowej Zelandii strzelił dwie bramki w meczu z Iranem. Matheus Cunha z Brazylii zdobył dwie bramki przeciwko Haiti i kolejne przeciwko Szkocji. Folarin Balogun ze Stanów Zjednoczonych trafił dwukrotnie przeciwko Paragwajowi i raz przeciwko Bośni i Hercegowinie, ale jego czerwona kartka oznacza przerwę. Brian Brobbey z Holandii dwukrotnie pokonał bramkarzy, a Cody Gakpo zanotował dublet przeciwko Szwecji. Julian Quinones z Meksyku dwukrotnie wpisał się na listę strzelców w fazie grupowej i raz w fazie pucharowej. Johan Manzambi z Szwajcarii zdobył dwa gole w meczu z Bośnią i Hercegowiną, a następnie strzelił bramkę przeciwko Katarowi. Denis Undav z Niemiec, wchodząc z ławki, strzelił bramkę przeciwko Curacao i dwa przeciwko Wybrzeżu Kości Słoniowej. Ismaila Sarr z Senegalu zdobył dwie bramki przeciwko Norwegii, jedną przeciwko Irakowi i jedną przeciwko Belgii. Ousmane Dembele z Francji zaliczył hat-trick przeciwko Norwegii. Lionel Messi zdobył siedem bramek w dotychczasowych meczach turnieju.