Wszystkie aktualności

Wrexham upada na łeb: 0-6 z West Hamem. Parkinson bierze winę na siebie

12 września 2026 06:30 1 godz. temu
Wrexham upada na łeb: 0-6 z West Hamem. Parkinson bierze winę na siebie
Źródło: goal.com

Wrexham doświadczył najcięższej porażki od czasu przejęcia klubu przez Hollywood. Phil Parkinson przyznaje się do winy po druzgocącym wyniku 0-6 z West Hamem.

Największa klęska Wrexham od czasu przejęcia przez gwiazdy Hollywood. Phil Parkinson wziął na siebie pełną odpowiedzialność za porażkę 0-6 z West Hamem.

Klub z Walii, po niezwykłej serii trzech kolejnych awansów, znalazł się w niezwykle trudnej sytuacji. Mecz z West Hamem na London Stadium zakończył się wynikiem 0-6, co stanowi najcięższą porażkę Wrexham od czasu, gdy Ryan Reynolds i Rob McElhenney przejęli stery w 2021 roku. Poprzedni rekord, porażka 5-0 ze Stockport County we wrześniu 2023 roku, został tym samym pobity. Drużyna Phila Parkinsona okazała się bezradna wobec zespołu West Hamu, który w poprzednim sezonie spadł z Premier League.

Po pierwszej połowie, w której bramki zdobyli Jarrod Bowen i Joel Piroe, Wrexham stracił impet. Po przerwie gospodarze zdominowali całkowicie spotkanie, a kolejne trafienia zanotowali Konstantinos Mavropanos, Valentín Castellanos, Mohamadou Kante i Manor Solomon. Stadion wypełniło 59 712 widzów, co stanowi nowy rekord frekwencji dla meczu z udziałem Wrexham. Poprzedni najlepszy wynik, 54 096 osób, pochodził z meczu przeciwko Liverpoolowi na Anfield w Pucharze Anglii w styczniu 1970 roku.

Phil Parkinson, manager Wrexham, nie ukrywał rozczarowania. „Bardzo trudny wieczór. Muszę spojrzeć na siebie i wziąć odpowiedzialność. Będę analizował, co mogłem zrobić lepiej. Przez 25 minut byliśmy w grze, potem dwa momenty, w których nasza obrona nie była wystarczająco dobra. Trzecia bramka naprawdę nas zabiła” – powiedział po meczu.

Kluczowym momentem, który mógł zmienić losy spotkania, była niewykorzystana sytuacja Wrexham przy stanie 0-1, kiedy to strzał George'a Dobsona został zablokowany na linii bramkowej przez Mavropanosa. Zaraz potem West Ham przejął całkowitą kontrolę, zamieniając mecz w jednostronne widowisko. Parkinson przyznał, że trudno było stawić czoła tak silnemu rywalowi. „Część mnie mówi, że to bardzo dobra drużyna, wielomilionowa siła ofensywna, która powinna być w Premier League” – dodał.

Wynik ten podkreśla trudny początek sezonu dla Wrexham, które w poprzednich rozgrywkach nieznacznie przegapiło awans. Zespół Parkinsona odniósł zaledwie jedno zwycięstwo w pierwszych siedmiu meczach Championship, plasując się bliżej strefy spadkowej niż czołówki tabeli. Z kolei West Ham objął prowadzenie w tabeli Championship przed weekendowymi meczami, notując najwyższe zwycięstwo od września 2018 roku. Drużyna z Londynu wygląda na dobrze przygotowaną do walki o szybki powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej. Wrexham musi szybko otrząsnąć się po tym historycznym niepowodzeniu i ustabilizować swoją pozycję w lidze. Phil Parkinson skupi się na poprawie błędów w defensywie, aby jego zespół lepiej radził sobie z wymaganiami drugiej ligi.

West Ham w tym sezonie zdobył więcej bramek niż jakakolwiek inna drużyna w Premier League i Championship.

Źródło: goal.com

Zobacz również