Walid Al-Faraj, znany komentator sportowy, zabrał głos w sprawie kontrowersji wokół jego ostatnich wypowiedzi, w szczególności dotyczących bramkarza Al-Nassr, Nawafa Al-Aqidi. Jego słowa wywołały burzę wśród fanów klubu, ale sam ekspert twierdzi, że jego celem nie jest atakowanie konkretnych graczy, a jedynie zwracanie uwagi na błędy.
Krytyka jako narzędzie rozwoju
Walid Al-Faraj w swoim programie „Action with Walid” stanowczo zaprzeczył, jakoby celował w konkretnych zawodników saudyjskiej reprezentacji. Podkreślił, że jego krytyka pojawia się jedynie wtedy, gdy dochodzi do rażących błędów, co jest jego zdaniem naturalną częścią świata futbolu. „Nie zaatakowałem żadnego zawodnika, chyba że popełnił poważny błąd, a to jest normalne w świecie futbolu” – powiedział. Dodał, że nie przejmuje się przynależnością klubową krytykowanych graczy, ani tym, gdzie występują, ponieważ nie boi się nikogo. Odniósł się również do zarzutów, że nie krytykuje prezesa saudyjskiej federacji piłkarskiej, Jasira Al-Mishala, sugerując, że ten i tak jest obiektem powszechnej krytyki, więc logiczne jest, że to właśnie on skupia uwagę.
Potencjał drzemiący w lokalnych graczach
Ekspert skomentował również ostatnie zwycięstwo Al-Nassr nad Al-Najma, chwaląc imponującą grę zespołu, ale jednocześnie zaznaczając, że Al-Najma również zaprezentowało się dobrze, a wynik nie oddaje w pełni przebiegu meczu. Szczególnie pozytywnie ocenił rozwój Abdullaha Al-Hamdana, który według niego odblokował swój potencjał w Al-Nassr, prezentując wysoki poziom gry. Al-Faraj porównał jego obecną formę do doświadczeń z Al-Hilal, co jego zdaniem wyraźnie pokazuje, że lokalni gracze potrzebują regularnej gry, aby móc skutecznie służyć saudyjskiej reprezentacji. Problem braku regularnych występów u wielu krajowych zawodników jest kluczowy dla rozwoju drużyny narodowej.


