Po niedzielnej porażce Realu Madryt z Atlético Madryt w derbach stolicy Hiszpanii, świat futbolu ponownie przygląda się formie jednego z najjaśniejszych punktów "Królewskich" – Viníciusa Júniora. Media nie oszczędzają krytyki, wskazując na brak zaangażowania i skuteczności brazylijskiego skrzydłowego.
Zmierzch "ducha" Viníciusa?
Według doniesień prasowych, Real Madryt nie zaprezentował się godnie w derbach, mimo że grał w wyrównanym składzie. Kluczowy moment nastąpił po rzucie karnym i czerwonej kartce dla Deana Huijsena na początku drugiej połowy, po którym drużyna całkowicie się załamała. Rzut karny wykonany przez Grimaldo przesądził o losach meczu. Brak reakcji, brak osobowości, brak walki – tak można opisać postawę "Los Blancos" na stadionie Metropolitano. Trio ofensywne – Vinícius, Mbappé i Bellingham – całkowicie zniknęło z pola widzenia, odcięte od reszty drużyny, nie stanowiło zagrożenia i nie potrafiło wnieść niczego do gry. Trzech "duchów" rzucających cień na derby, pogrążonych w smutku i bez chwały.
Brazylijczyk nie jest już tym, kim był kiedyś. Między 2021 a 2024 rokiem olśniewał wszystkich, stając się liderem ofensywy Realu Madryt. Jego spadek formy trwa już od wielu miesięcy, a po dawnej, buntowniczej i niekonwencjonalnej iskierce nie pozostało nic. Już nie protestuje, nie konfrontuje się z przeciwnikami ani nie prowokuje kibiców rywali. Trener Mourinho nadal wierzy w numer 7, mimo świadomości, że jest on daleki od swojej najlepszej dyspozycji, jednak kolejne usprawiedliwienia zaczynają blednąć. Nie tworzy sytuacji bramkowych, nie naciska na przeciwnika, nie podnosi poziomu gry kolegów.
Po czerwonej kartce dla Huijsena, portugalski szkoleniowiec nie miał wyboru i musiał poświęcić Viníciusa (oraz Gülera), aby utrzymać na boisku Mbappé i Bellingham, próbując zreorganizować zespół. Grając w dziesiątkę, Real Madryt stał się marionetką w rękach Atlético, a gospodarze cieszyli się z braku oporu. Nawet strata sześciu punktów do Barcelony nie jest głównym problemem Realu Madryt pod wodzą Mourinho, który powtarza punkt po punkcie podstawowe błędy trapiące drużynę od lat.


