Javier Tebas, prezydent La Liga, głośno wyraża swoje stanowisko w sprawie Manchesteru City, widząc w tym kolejny etap walki o uczciwość i równość w europejskiej piłce nożnej. Jego słowa padły po doniesieniach o uznaniu klubu winnym większości zarzutów dotyczących naruszenia przepisów finansowych Premier League.
Lata ostrzeżeń i walka o zasady
Tebas przypomina, że już w 2017 roku publicznie zwracał uwagę na model finansowy Manchesteru City i Paris Saint-Germain. Według niego, siła finansowa tych klubów opierała się w dużej mierze na olbrzymich zasobach zewnętrznych, znacznie przekraczających dochody z ich podstawowej działalności. W tamtym czasie klub z Manchesteru odrzucił jego zarzuty jako "nieoparte na prawidłowych informacjach" i "czystą fikcję", zapowiadając nawet kroki prawne.
Prezydent La Liga odniósł się również do kary nałożonej przez UEFA w 2020 roku, która początkowo wykluczyła Manchester City z rozgrywek na dwa sezony i nałożyła karę finansową. Choć Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu uchylił zakaz, a karę pieniężną zmniejszył, Tebas nie zgadzał się z tym wyrokiem. Uważał, że podważył on wiarygodność Trybunału jako niezależnego organu arbitrażowego w świecie sportu. Jego zdaniem, była to bardzo zła decyzja, która zaszkodziła wiarygodności systemu nadzoru ekonomicznego w europejskiej piłce. Podkreślał, że fundamentalną zasadą jest równe stosowanie przepisów wobec wszystkich.
Walka o zrównoważony rozwój
Tebas zaznacza, że nie chodzi mu o udowadnianie swojej racji. Wspominając swoje wcześniejsze interwencje, podkreśla, że są one ucieleśnieniem jego wieloletniej batalii o budowanie rozgrywek w oparciu o zdolność klubów do zarządzania zasobami i generowania przychodów, a nie o wielkość otrzymywanego wsparcia finansowego. Uważa, że zrównoważenie ekonomiczne to nie biurokracja, a kontrola finansowa to nie chwilowy kaprys.
Podkreśla, że droga do pełnej uczciwości jest jeszcze długa. Choć sankcje nie zostały jeszcze określone, a postępowanie nie zakończone, obecna sytuacja po raz kolejny uwidacznia znaczenie nadzoru ekonomicznego, przejrzystości i równości w stosowaniu przepisów, co jest kluczowe dla ochrony integralności i zrównoważonego rozwoju futbolu. Javier Tebas w 2017 roku publicznie alarmował o "finansowej manipulacji w europejskim futbolu", wskazując na konkretne kluby.


