Przed Realem Madryt kluczowy rewanż w ćwierćfinale Ligi Mistrzów z Bayernem w Monachium, spotkanie traktowane jest jak przedwczesny finał. Królewscy muszą odrobić straty z pierwszego meczu, aby zbliżyć się do rekordowego, szesnastego triumfu w tych rozgrywkach.
Mimo ogromnej wagi tego pojedynku, Álvaro Arbeloa zaznaczył, że droga do półfinału nie będzie łatwa. Po remisie z Gironą na Santiago Bernabéu, szkoleniowiec podkreślił konieczność dogłębnej analizy pierwszego spotkania i wyeliminowania popełnionych błędów przed starciem na Allianz Arena.
"Musimy szczegółowo przeanalizować wtorkowy mecz, poprawić nasze błędy i rozwinąć to, co robiliśmy dobrze, aby znaleźć sposoby na zadawanie im bólu," wyjaśnił Arbeloa. Dodał też z przekonaniem: "Musimy włożyć w ten mecz całą naszą energię. Jedziemy do Niemiec po zwycięstwo i będziemy walczyć do samego końca."
Arbeloa jest przekonany, że o wyniku drugiego meczu zadecyduje siła mentalna. "Chcę tylko, żeby zawodnicy wierzyli w siebie. Jestem przekonany, że 25 graczy, których zabierzemy ze sobą, będzie wierzyło, że możemy wygrać i zaprezentować wysoki poziom gry. Staną naprzeciw białych koszulek i okrągłego herbu, jestem pewien, że stoczymy świetną walkę."
Pod względem kadrowym Real Madryt jest bliski optymalnej formie, choć Arbeloa wciąż ma pewne wątpliwości dotyczące formacji obronnej przed podróżą do Bawarii. Antonio Rüdiger i Trent Alexander-Arnold są obecnie faworytami do gry od pierwszej minuty, podczas gdy Éder Militão i Dean Hoesen rywalizują o drugą pozycję stopera. Na lewej obronie o miejsce w składzie walczą Álvaro Carreras i Ferland Mendy.
Arbeloa prawdopodobnie postawi na Militão i Mendy'ego, biorąc pod uwagę spodziewany wysoki rytm i fizyczność gry w Monachium, co sprzyja zawodnikom silnym w pojedynkach jeden na jeden. Choć inne opcje mogą zapewnić lepsze rozegranie piłki i progresję, sztab szkoleniowy ostatecznie ustali linię obrony dopiero na kilka godzin przed pierwszym gwizdkiem, starając się wystawić najskuteczniejszą kombinację defensywną przeciwko presji Bayernu na własnym stadionie.


