Sergio Ramos wywołał spore zamieszanie, publikując na swoim Instagramie zdjęcie, na którym obejmuje Lionela Messiego, swojego byłego klubowego kolegę z Paris Saint-Germain. Na pierwszy rzut oka fotografia wydawała się autentyczna.
Zagadka z finału mundialu
Wielu obserwatorów szybko dostrzegło jednak prawdę. Okazało się, że zdjęcie zostało wygenerowane przez sztuczną inteligencję, by uwiecznić moment, który połączył Ramosa z Messim po finale Mistrzostw Świata w 2026 roku. Choć początkowo wielu sądziło, że to obejmowanie między dwoma piłkarzami nigdy nie miało miejsca, późniejsze materiały wideo dowiodły jego autentyczności. Problem polegał na tym, że nikt nie uwiecznił tego momentu na zdjęciu, dlatego były gwiazdor reprezentacji Hiszpanii sięgnął po edytowany przez AI obraz.
Detale, które zdradziły prawdę
W obrazie można było dostrzec kilka niedociągnięć, które zdradziły, że nie jest to zwykła fotografia. Najbardziej oczywistym błędem było brak oficjalnego odznaczenia Mistrzostw Świata na prawym rękawie koszulki Messiego. Ponadto, projekt stroju nie zgadzał się z oficjalnym zestawem z tyłu, prezentując dwie pionowe linie, które przypominały koszulkę z sezonu 2024-2025, podczas gdy obecna koszulka ma jedną szeroką linię. W imieniu i numerze Messiego użyto także starego kroju czcionki, zamiast oficjalnej przyjętej na Mistrzostwa Świata.
Mimo tych niedoskonałości, zdjęcie wygenerowało ogromne zaangażowanie. Uchwyciło ono symboliczny moment między dwiema największymi gwiazdami ostatnich dwóch dekad, zawodnikami, którzy przez lata byli zaciekłymi rywalami w hiszpańskim El Clásico, by później stać się kolegami z drużyny w Paris Saint-Germain. Sztuczna inteligencja potrafi odtworzyć wyobrażone scenariusze z niezwykłą precyzją, choć czasem brakuje jej drobnych, ale kluczowych szczegółów.


