Niedzielny wieczór w Maroku przyniósł kibicom prawdziwą ucztę emocji, a starcie między Maghreb Fès a Wydad Casablanca z pewnością zapisze się w historii ligi. Mecz, który został przełożony z 12. kolejki, zakończył się niespodziewanym zwycięstwem gospodarzy, a o wszystkim zadecydował gol, który zapiera dech w piersiach.
Magia Rabony przesądza o wszystkim
Przez długie minuty na stadionie panowała napięta cisza, przerywana jedynie okrzykami zawodników. Obie drużyny zaciekle walczyły o każdy centymetr boiska, ale żadnej z nich nie udawało się przełamać impasu. Dopiero w 80. minucie Idris El Jebali postanowił zakończyć tę niemoc w sposób absolutnie spektakularny. Piłka poszybowała w jego kierunku, a on, niczym prawdziwy magik futbolu, wykonał niewiarygodne zagranie z przewrotki, tzw. raboną. Bramkarz Wydadu był bezradny, a stadion eksplodował z radości. Ten moment stał się punktem zwrotnym całego spotkania.
Po stracie bramki piłkarze Wydadu rzucili się do ataku, desperacko szukając wyrównania. Jednak defensywa Maghreb Fès, uskrzydlona fantastycznym golem, grała jak z kamienia. Każdy strzał był blokowany, każda próba przerwana. Gospodarze zdołali utrzymać korzystny wynik do ostatniego gwizdka, zapewniając sobie tym samym prestiżowe zwycięstwo nad odwiecznym rywalem.
To zwycięstwo miało ogromne znaczenie dla ligowej tabeli. Maghreb Fès wskoczył na tymczasowe pierwsze miejsce z 31 punktami, wyprzedzając Wydad Casablanca, który pozostał na czwartym miejscu z 30 punktami. Dla francuskiego trenera Wydadu, Patrice'a Carterona, był to kolejny cios. W trzech dotychczasowych meczach pod jego wodzą, zespół zanotował dwie porażki – z Fath Union Sport de Rabat oraz właśnie z Maghreb Fès – i jeden remis z Difaâ Hassani d’El Jadida. Nadal czeka na swoje premierowe zwycięstwo. Idris El Jebali zdobył bramkę dla Maghreb Fès w 80. minucie spotkania.


