Po długiej, pięciomiesięcznej walce z kontuzją, nadzieja Bayernu Monachium, 17-letni skrzydłowy, wreszcie może świętować swój powrót na boisko.
Pierwsze minuty po kontuzji
W minioną sobotę młody zawodnik pojawił się na murawie jako zmiennik w meczu rezerw Bayernu Monachium w Regionallidze przeciwko spadkowiczowi z 3. Ligi, drużynie 1. FC Schweinfurt 05. Niestety, mimo jego obecności, nie udało się odwrócić losów spotkania, które zakończyło się remisem 1:1. Był to pierwszy punkt zdobyty przez zespół nowego trenera, Dante, w tym sezonie, po dwóch wcześniejszych porażkach.
Mike zmagał się z poważną kontuzją mięśni lewego biodra, której nabawił się w marcu podczas treningu. Od połowy lipca wrócił do regularnych treningów z zespołem, a ostatnio dołączył do pierwszej drużyny na zgrupowaniu w Tegernsee. Nie wziął jednak udziału w azjatyckim tournée. Zamiast tego, skupił się na pracy z zespołem rezerw pod okiem Dante, aby stopniowo budować formę bez niepotrzebnego obciążenia.
Talent na miarę przyszłości?
W Bayernie Monachium Mike jest postrzegany jako jeden z największych talentów klubu. W ubiegłym roku awansował do pierwszej drużyny wraz z Lennartem Karlem. W przeciwieństwie do Karla, który jest tylko pół roku starszy, Mike potrzebował nieco więcej czasu na rozwój. Swoje pierwsze minuty w Bundeslidze zaliczył we wrześniu przeciwko Werderowi Brema, a następnie zanotował cztery kolejne występy, zanim w marcu dopadła go kontuzja.
Nawet po powrocie, niewykluczone jest, że Mike w letnim okienku transferowym odejdzie na wypożyczenie. Jak donosił Sky, wiele klubów z Niemiec i zagranicy wyrażało zainteresowanie jego osobą. W czasie jego nieobecności, inny 17-latek, Maycon Cardozo, zdołał wywalczyć sobie miejsce na lewym skrzydle. Trener Vincent Kompany jest podobno tak zadowolony z rozwoju Brazylijczyka podczas przedsezonowych przygotowań, że wbrew pierwotnym planom, nie oczekuje się już jego odejścia na wypożyczenie. Zamiast tego, Cardozo może otrzymać kolejne szanse w pierwszej drużynie.
Mike doznał urazu mięśni lewego biodra.


