Gianni Infantino ogłosił zaskakującą decyzję o utworzeniu osobnej spółki, FIFA Forward Enterprises, która ma zarządzać prawami komercyjnymi FIFA. Około 20 procent udziałów w tej spółce mogłoby trafić do prywatnych inwestorów, co wywołało falę oburzenia w świecie futbolu. Decyzja ta została podjęta bez konsultacji z sześcioma konfederacjami FIFA, co doprowadziło do natychmiastowej reakcji ze strony UEFA.
Europa mówi „nie” komercjalizacji futbolu
W odpowiedzi na te doniesienia, UEFA zwołała pilne spotkanie, na którym podjęto decyzję o bojkotowaniu wszystkich rozgrywek FIFA. W oficjalnym oświadczeniu europejska centrala piłkarska podkreśliła, że taki model rozwoju piłki nożnej nie ma racji bytu. UEFA zaznaczyła, że „Przyszłość piłki nożnej nie może być kształtowana przez oczekiwania tych, których pierwszym obowiązkiem jest maksymalizacja zysku finansowego. Ani interesy krajowych federacji, lig, klubów, zawodników i kibiców nie mogą stać się podporządkowane zwrotom z inwestycji. Piłka nożna nie może zastawiać swojej przyszłości dla zysku finansowego.” Podkreślono również, że nikt nie ma moralnego prawa sprzedawać czegoś, co jest jedynie powierzone w zarząd dla przyszłych pokoleń. W związku z tym, żadne reprezentacje UEFA nie wezmą udziału w rozgrywkach FIFA, dopóki te propozycje pozostają w mocy, chyba że zostaną całkowicie wycofane, a FIFA udzieli wiążących gwarancji, że nigdy więcej nie otworzy swojego zarządzania ani rozgrywek na własność prywatną.
Decyzja UEFA stawia pod znakiem zapytania wiele kluczowych turniejów, w tym Mistrzostwa Świata Kobiet w 2027 roku, w których licznie występują drużyny europejskie. Zagrożone mogą być również przyszłe edycje Mistrzostw Świata Mężczyzn i Klubowych Mistrzostw Świata. UEFA stanowczo stwierdziła: „Niektóre rzeczy są po prostu zbyt ważne, by je sprzedawać. Mistrzostwa Świata należą do piłki nożnej. Zawsze tak było. I dopóki Europa ma głos, nigdy nie zostaną sprzedane.” Ten ruch UEFA pogłębia napięcia w relacjach między Europą a FIFA, które od dawna są skomplikowane.
Czy bojkot otworzy drogę do negocjacji?
Nie tylko UEFA wyraziła swoje zaniepokojenie. CONCACAF również zwołała nadzwyczajne spotkanie, krytykując FIFA za brak „dobrego zarządzania”. Azjatycka Federacja Piłkarska (AFC) również wyraziła swoje obawy dotyczące braku przejrzystości ze strony FIFA, stwierdzając „AFC jest głęboko zaniepokojona tym, że jednostronne działania FIFA wydają się podważać same fundamenty piłki nożnej na kontynentach, które opierają się na solidarności, współpracy i przejrzystości.”
Hervé Verhoosel, były Dyrektor Komunikacji ONZ, który blisko współpracował z FIFA, zasugerował, że groźba bojkotu może otworzyć drogę do poważniejszych negocjacji. Uważa, że „Pozycji UEFA nie należy postrzegać jedynie jako groźby… Celem teraz nie powinno być bronienie już zajętych stanowisk. Powinno być wznowienie rozmów. Najlepszą drogą naprzód nie jest rozpoczęcie od projektu, który już ma nazwę, doradców finansowych, potencjalnych inwestorów i ustaloną strukturę. Najlepszą drogą naprzód jest rozpoczęcie z czystą kartką i zadanie jednego prostego pytania: co naprawdę leży w długoterminowym interesie piłki nożnej? Jeśli ta dyskusja będzie otwarta, przejrzysta i włączająca, piłka nożna wyjdzie z niej silniejsza – niezależnie od ostatecznego modelu.”


