TITLE: Piłka amatorska tonie w agresji. Derksen bezlitosny. EXCERPT: Johan Derksen wyraża głębokie zaniepokojenie przemocą na boiskach amatorskich, wskazując na incydent z udziałem J. van Beukeringa jako przykład.
Johan Derksen z niepokojem przygląda się narastającej agresji na boiskach amatorskich, a ostatnie wydarzenia z udziałem J. van Beukeringa tylko potwierdzają jego obawy.
Zgorszenie na boiskach amatorskich
Johan Derksen w programie "Greetings from Grolloo" nie kryje swojego oburzenia przemocą, która regularnie wybucha podczas meczów amatorskich. Jako przykład podał incydent z minionego weekendu, w którym brał udział Jhon van Beukering. W sobotę Van Beukering znalazł się pod ostrzałem krytyki po tym, jak rzekomo uderzył Quiermo Dumaya, zawodnika drużyny gospodarzy, w przerwie meczu IJsselmeervogels – GVVV. Amatorskie spotkanie zostało przerwane, a klub GVVV wydał oświadczenie informujące o zawieszeniu asystenta trenera, wspólnie z pierwszym trenerem Dennisem van Beukeringiem. Derksen określa sytuację jako upadek całego futbolu.
"Jeśli idziesz obejrzeć mecz młodzieżowy, wstydzisz się krzyczących rodziców, którzy wygłaszają nonsensy i są zdolni do bijatyki z ojcami drużyny przeciwnej," stwierdził Derksen, wyrażając swoje rozczarowanie. Przechodząc do gry dorosłych, nie szczędził gorzkich słów. "A na meczach amatorskich dorosłych dochodzi do morderstw i zabójstw. Sędziowie czasami muszą uciekać do szatni, a mają asystenta, który musi zarobić pięć punktów rocznie dla klubu, więc macha flagą stronniczo. To jest naprawdę straszne," powiedział otwarcie Derksen. Dodał, że jeśli teraz dołączają do tego trenerzy, to "wszystkie zasady przestają obowiązywać".
Derksen zastanawia się nad sensem istnienia amatorskiej piłki nożnej w obecnej formie. Jego zdaniem, reakcja klubu GVVV, który natychmiast wyrzucił obu trenerów, była słuszna. Uważa, że pan Van Beukering nigdy więcej nie powinien być trenerem. Podkreśla, że takie incydenty zdarzają się co weekend. "Mam 77 lat i nigdy nikomu nie wybijałem zębów. Czasem można się zdenerwować i wyrazić swoje emocje słownie. Ale żeby od razu przechodzić do tego rodzaju agresji," mówił z niedowierzaniem.
Według niego, granica jest jasna. Wolno popełniać faule na boisku i grać twardo. Ale oczywiście nie można chodzić i bić ludzi po twarzy, jeśli się z czymś nie zgadzasz.


