Morgan Gibbs-White nie mógł uwierzyć własnym oczom, widząc spektakularną paradę Emiliano Martineza w pierwszym meczu półfinału Ligi Europy, w którym Nottingham Forest pokonało Aston Villę 1-0. Bramkarz Argentyny zapisał na swoim koncie jeden z najbardziej pamiętnych momentów spotkania na City Ground, kiedy to w pierwszej połowie niesamowitym refleksem powstrzymał Igora Jesusa. Pomimo heroicznej postawy Martineza, to Forest ostatecznie sięgnęło po zwycięstwo dzięki rzutowi karnemu Chrisa Wooda w drugiej odsłonie, podyktowanemu po analizie VAR za zagranie ręką przez Lucasa Digne. Wynik daje Forest minimalną przewagę przed rewanżem, a rywale z Midlands zmierzą się ponownie na Villa Park, walcząc o miejsce w finale.
Zachwyt nad interwencją bramkarza
Po zakończeniu meczu Gibbs-White przyznał, że z trudem wierzył, iż bramkarz Aston Villi zdołał obronić ten strzał. Wspominając ten moment, reprezentant Anglii pochwalił reakcję i umiejętności Martineza, który wykonał czynność, uznaną przez wielu za paradę wieczoru. „Jak on to obronił, tak przy okazji?” – powiedział w rozmowie z TNT Sports. „Jak on to obronił? Zrobił coś podobnego w zeszłym roku. Krzyczałem do Igora: ‘Jak ty tego nie strzeliłeś?’ Ale to wszystko zasługa bramkarza, to świetna parada.”
Jednak Gibbs-White nie zapomniał również o pochwałach dla swojego trenera, Vitora Pereiry. 26-latek podkreślił, że sukces Forest w dotarciu do półfinału Ligi Europy jest zasługą wizji i taktyki menedżera. „Jest on ogromną częścią naszego niedawnego sukcesu, jeśli chodzi o jego pomysły, jego taktykę,” dodał. „Sposób, w jaki wierzy, że piłka nożna powinna być uprawiana z pasją, agresją i walką. Pokazujemy to w naszych występach. Atmosfera dzisiaj była niesamowita. Myślę, że chłopaki dali niesamowity występ.” „Kontrola, którą mieliśmy w grze. Nawet gdy mieli piłkę, czuliśmy, że mamy kontrolę. Nie byliśmy pewni, ponieważ oczywiście mają niesamowity talent i zagrożenie, ale z piłką byliśmy spokojni, pewni siebie, mieliśmy kilka okazji, gdzie mogliśmy wyjść na prowadzenie 1-0 wcześniej.” Mecz był ważnym wydarzeniem dla obu klubów, Nottingham Forest walczyło o swój pierwszy wielki finał europejski od lat 80. XX wieku, podczas gdy Aston Villa dążyła do zdobycia swojego pierwszego trofeum kontynentalnego od dekad. W rewanżu Villa będzie musiała odrobić jednoprocentową stratę, aby awansować do finału Ligi Europy, podczas gdy Forest będzie chciało obronić swoją przewagę i kontynuować imponującą europejską kampanię, w której już wyeliminowali kilku silnych przeciwników na drodze do czołowej czwórki. Nottingham Forest zdobyło zwycięstwo dzięki bramce z rzutu karnego w drugiej połowie.


