Manuel Neuer, znany z niezawodności golkiper Bayernu Monachium, nie ukrywa rozczarowania po ostatnim meczu z Augsburgiem, w którym jego zespół stracił cenne punkty. Jego własne błędy okazały się kluczowe dla wyniku spotkania.
Neuer otworzył się na temat swojej "głupiej pomyłki", która kosztowała Bayern bramkę już po 8,4 sekundach gry. Był to najszybszy gol w historii Bundesligi, strzelony przez Robina Fellhauera. Bramkarz przyznał, że powinien lepiej zareagować w tej sytuacji. „To była głupia pomyłka z mojej strony, musiałem przenieść piłkę na lewą nogę, ponieważ z prawej strony zamykało mnie dwóch zawodników. Po prostu powinienem podjąć inną decyzję," powiedział 40-letni bramkarz. Po stracie bramki, Neuer próbował zebrać myśli i wierzył, że drużyna zdoła odwrócić losy meczu, choć przyznał, że mimo stworzonych okazji, nie udało się ich wykorzystać.
Niestety, to nie był koniec problemów dla doświadczonego golkipera. Przy drugiej bramce dla Augsburga, strzałem Rodrigo Ribeiro w 64. minucie, Neuer również czuł się bezradny. Opisując sytuację, stwierdził: „Byłem bezradny przy drugiej bramce, którą straciliśmy." Dodał, że odbił groźny strzał Calvina Brackelmanna, ale piłka trafiła prosto pod nogi przeciwnika, który umieścił ją w siatce. Bramkarz określił uderzenie jako „bardzo mocne, skomplikowaną piłkę, której nie byłem w stanie utrzymać."
Trener Vincent Kompany nie zdecydował się na krytykę swojego zawodnika. Zamiast tego podkreślił jedność zespołu. „Nie można tego zmienić ani tego bagatelizować. Gdyby to był 20-letni bramkarz, jako trener miałbyś teraz trochę pracy. Ale Manu wie, jak sobie z tym poradzić. To wstyd, ale jako drużyna zawsze trzymamy się razem," powiedział Kompany.
Nawet najlepsi bramkarze popełniają błędy.


