Jose Mourinho, znany ze swojego charyzmatycznego podejścia, zdaje się nie przejmować doskonałą passą Barcelony w tym sezonie. Podkreśla, że liga hiszpańska to długi maraton, a Real Madryt, jako klub o bogatej historii, nie powinien być porównywany z nikim.
Siła niezależności Realu Madryt
Barcelona imponuje formą, notując perfekcyjny start w La Liga, z imponującą liczbą strzelonych bramek. Tymczasem Real Madryt, choć zgromadził solidne 15 punktów i zajmuje drugie miejsce, nie do końca przekonuje swoich kibiców. Przed nimi jednak ważny test – derby z Atletico Madryt. Zapytany o to, czy forma Barcelony budzi jego niepokój, Mourinho stanowczo odrzucił sugestie porównań. Jak sam zaznaczył, „Historycznie i kulturowo, Real Madryt nie może się z nikim porównywać, i z tego powodu nie będę porównywał siebie z żadną drużyną. Mówię o sobie, i robię to bez problemu, tak jak mówię o naszych problemach i o tym, co wymaga poprawy.” Mimo trudności w usłyszeniu pozytywnych opinii o Realu Madryt, zespół podchodzi do pracy z pokorą, świadomy zarówno swoich słabości, jak i mocnych stron.
Charakter i siła grupy
Mourinho chwali nie tylko techniczną jakość zawodników, ale przede wszystkim ich charakter i zdolność do radzenia sobie w trudnych momentach. Wskazuje na mecze, w których zespół wykazywał się fizyczną i psychiczną siłą oraz duchem walki. Przytacza przykład spotkania z Elche, gdzie po utracie prowadzenia 2:0 i wyrównaniu rywala w 80. minucie, drużyna potrafiła się podnieść, stworzyć kolejne okazje i ostatecznie wygrać. Podobnie, w meczu z Betisem, mimo niekorzystnego wyniku, zespół pokazał serce, a nawet po niewykorzystanym karnym, wciąż znajdował siły do dalszej gry. Dla Mourinho kluczowa jest siła grupy, która w połączeniu z indywidualnymi umiejętnościami daje mu pewność siebie. Uważa, że ocenianie wyścigu o tytuł na podstawie krótkiego dystansu jest bezcelowe, ponieważ liga to „maraton, a nie autostrada”.
Real Madryt zgromadził 15 punktów w pierwszych sześciu kolejkach sezonu.


