Wszystkie aktualności

Morgan Rogers: Czy gwiazda Aston Villi trafi do Barcelony lub Realu?

3 czerwca 2026 04:30 1 godz. temu
Morgan Rogers: Czy gwiazda Aston Villi trafi do Barcelony lub Realu?
Źródło: goal.com

Niesamowity rozwój Morgana Rogersa budzi zainteresowanie gigantów. Czy Aston Villa utrzyma swojego asa, a może Gabriel Jesus z Arsenalu wzmocni ich szeregi?

Morgan Rogers pnie się w górę ligowej drabinki, a jego talent przyciąga uwagę największych klubów na świecie. Czy jego obecny pracodawca, Aston Villa, zdoła zatrzymać młodego zawodnika, czy też czeka go przeprowadzka do Hiszpanii, a może nawet do innej europejskiej potęgi?

Szybki rozwój 23-letniego Rogersa nie pozostał niezauważony. Jak sugeruje były pomocnik Villi, Andy Townsend, młody atakujący ma potencjał, by grać dla największych klubów na świecie. Od czasu przybycia na Villa Park, Rogers imponuje swoją siłą i wszechstronnością, cechami, które teraz łączą go z potentatami europejskiej piłki.

"Szczerze mówiąc, myślę, że to zawodnik, który mógłby grać absolutnie dla każdego – mówi Townsend dla OLBG. – Mógłby trafić do Barcelony, do Realu Madryt, do kogokolwiek sobie wymarzysz, bo niewielu jest takich graczy, którzy potrafią to zrobić. To nie był jego najlepszy sezon indywidualnie dla Aston Villi, ale wciąż był bardzo skuteczny." Te słowa pojawiają się w czasie doniesień o tym, że Rogers stał się poważnym celem dla mistrzów Premier League, Arsenalu, którzy chcą wzmocnić swoje opcje w ataku.

Przyszłość Rogersa może być mocno uzależniona od jego pozycji na arenie międzynarodowej. Pod wodzą Thomasa Tuchela, który prowadzi Anglię do Mistrzostw Świata w 2026 roku, dobre występy w barwach „Trzech Lwów” mogą znacząco podnieść wartość transferową młodego zawodnika do poziomu, którego Aston Villa nie będzie mogła zignorować, potencjalnie prowadząc do zainteresowania ze strony klubów takich jak Paris Saint-Germain.

"Myślę, że to, co zadecyduje o lecie Morgana, to oczywiście to, co będzie działo się z Anglią. Jasne, Thomas Tuchel widzi jego talent – dodaje Townsend. – Jeśli zrobi to tego lata, to będzie bardzo trudno dla Villi odrzucić niezwykle wysokie kwoty."

Wyjaśnia dalej: "Rogers do PSG? Bycie częścią czegoś takiego z wieloma młodymi graczami byłoby ekscytujące. Ta drużyna może zostać razem przez co najmniej kolejne dwa lub trzy lata, więc pójście tam i bycie częścią tego byłoby świetnym ruchem."

Podczas gdy Rogers może być bliski odejścia, Villa łączona jest z ruchem po napastnika Arsenalu, Gabriela Jesusa, w celu wzmocnienia swojej linii ataku. Jednak Townsend uważa, że brazylijski reprezentant, który zdobył pięć tytułów Premier League w barwach Manchesteru City i Kanonierów, niesie ze sobą zbyt duże ryzyko z powodu uporczywych problemów z kondycją.

"Osobiście nie widzę Gabriela Jesusa w Aston Villi. Myślę, że za takie pieniądze będzie wielu chętnych, ale on miał wiele problemów z kontuzjami – tłumaczy Townsend. – Myślę, że trzeba być ostrożnym. Villa musi wydawać swoje pieniądze niezwykle mądrze. Chociaż zawsze podziwiałem pracowitość Jesusa i to, jak zawsze pracował wyjątkowo ciężko i agresywnie prowadził linię ataku, jego kariera była naznaczona wieloma kontuzjami. Dla Villi byłoby to teraz zmartwienie."

Podawana wartość 20 milionów funtów za Jesusa stanowi w dzisiejszym rynku okazję dla zawodnika jego kalibru, ale każdy ruch zależałby prawdopodobnie od tego, czy Villa otrzymałaby ogromną ofertę za swoją gwiazdę, Ollie Watkinsa. Bez znaczącej sprzedaży, inwestowanie dużych pieniędzy w zawodnika z problematyczną historią kontuzji jest postrzegane jako ryzyko, które mogłoby się obrócić przeciwko uczestnikom Ligi Mistrzów.

"To tani zawodnik za dwadzieścia milionów funtów, nie ma co do tego wątpliwości. Wygrywał ligę w Arsenalu i City, wie, jak to się robi – zauważa Townsend. – Więc to tani zawodnik, jeśli kosztuje dwadzieścia milionów lub mniej. Chodzi tylko o te kontuzje. Czy dostaniesz z niego trzydzieści dwa mecze? Jeśli dostajesz tylko dwadzieścia występów na sezon, to za mało. Potrzebujesz więcej niż tego dla klubu takiego jak Villa, więc nie do końca widzę, żeby to był właściwy wybór."

Źródło: goal.com

Zobacz również