Nadchodzący półfinał Mistrzostw Świata między Anglią a Argentyną zapowiada się niezwykle emocjonująco, a wybór sędziego budzi spore poruszenie, szczególnie wśród fanów Albicelestes. Jeden z amerykańskich arbitrów, Ismail Elfath, otrzymał zaszczytne zadanie poprowadzenia tego prestiżowego starcia, co dla Argentyny może być niezwykle dobrym znakiem.
Szczęśliwy traf dla Argentyny?
Wybór Ismaila Elfatha na arbitra głównego półfinału między Anglią a Argentyną, zaplanowanego na środowy wieczór w Atlancie, automatycznie wyklucza angielskich sędziów, Michaela Olivera i Anthony'ego Taylora, a także Argentyńczyka Facundo Tello, z możliwości sędziowania finału. Wynika to z restrykcyjnych przepisów FIFA dotyczących konfliktów interesów. Jednak to nie te regulacje przyciągają najwięcej uwagi. Skupienie kieruje się na niezwykłym zbiegu okoliczności, który otacza Elfatha i Lionela Messiego. Okazuje się, że pod okiem dwukrotnego Sędziego Roku MLS, Messi może pochwalić się stuprocentową skutecznością – pięć rozegranych przez niego meczów zakończyło się zwycięstwem Argentyny. Ta imponująca seria obejmuje nawet dramatyczny triumf Interu Miami w finale Pucharu Ligi w 2023 roku. Arbitra wspierać będą jego rodacy, Corey Parker i Kyle Atkins, jako asystenci, a Włoch Maurizio Mariani będzie czwartym arbitrem.
Droga do elity i hart ducha
Elfath to nie tylko sędzia z pozytywnymi statystykami u boku Messiego, ale także osoba z bogatym doświadczeniem turniejowym. Już w 2022 roku w Katarze pełnił rolę czwartego arbitra podczas finału między Argentyną a Francją. To znaczące powołanie jest kulminacją niesamowitej drogi, którą przeszedł Elfath. Jeszcze niedawno stał na rozdrożu, bliski zakończenia kariery po poważnej kontuzji kolana odniesionej podczas Copa America w 2024 roku. Wymagała ona dwóch operacji i ponad rocznej przerwy. Jednak hart ducha, który pozwolił mu pokonać przeciwności losu, kształtował się znacznie wcześniej. W wieku 18 lat, wyemigrował z Casablanki do Teksasu z zaledwie 200 dolarami w kieszeni, po wygraniu loterii wizowej rządu USA. Zanim w pełni poświęcił się sędziowaniu w 2011 roku, był napastnikiem w Austin Lightning. Zgodnie z doniesieniami The Telegraph, jego decyzja o zmianie profesji wynikała z frustracji poziomem lokalnych arbitrów. Ten elektryzujący półfinał zapowiada się na spotkanie pełne napięcia, biorąc pod uwagę głęboko zakorzenioną rywalizację historyczną i polityczną między tymi dwoma potęgami piłkarskimi. Elfath będzie musiał wykazać się absolutną kontrolą, zwłaszcza że do tej pory w trakcie turnieju pokazał osiem żółtych kartek i jedną czerwoną kartkę. Jego postawa w tym starciu będzie ostatecznym sprawdzianem przed finalizacją listy sędziowskiej przez szefów FIFA na nadchodzący finał.