Przeprowadzka do Neapolu okazała się dla Scotta McTominaya czymś więcej niż tylko zmianą klubu. Piłkarz przeszedł prawdziwą metamorfozę, zarówno na boisku, jak i poza nim, prezentując odmieniony styl i dłuższą fryzurę.
Włoski Szyk i Nowe Ja
Życie w słonecznym Neapolu wyraźnie wpłynęło na Scotta McTominaya, wykraczając poza kontekst piłkarski. Pomocnik przyjął bardziej wyrafinowany wygląd i zapuścił włosy. „Kocham tutejsze ubrania, maniera, w jakiej ludzie się ubierają, i tkaniny, których używają. Cieszyłem się, że mogłem przyzwyczaić się do takiego stylu życia, do prezentowania siebie naprawdę, naprawdę dobrze,” wyjaśnił w wywiadzie dla magazynu GQ. Szkocka gwiazda nawet skorzystała z usług krawca, aby lepiej odnaleźć się w świecie włoskiej mody, stawiając na czystą estetykę z mniejszą ilością logo.
Zmiany zaszły również w pielęgnacji. McTominay kontynuuje noszenie dłuższej fryzury, która przyciągnęła uwagę fanów na całym świecie. „Tak naprawdę nie wiem, co się stało. Nigdy nie pomyślałem: 'Zapuszczę włosy do pewnej długości'” dodał. „Kiedy byłem w Manchesterze, często zmieniałem fryzurę, podczas gdy teraz znalazłem coś, w czym czuję się komfortowo, i naprawdę lubię mieć dłuższe włosy. Jest znacznie łatwiej, szczerze mówiąc,” przyznał, sugerując, że śródziemnomorskie środowisko pozwoliło mu poczuć się pewniej we własnej skórze.
Piłka, Pasja i Presja
Zbliżając się do 30. urodzin, McTominay jest zdeterminowany, aby w pełni cieszyć się nadchodzącymi Mistrzostwami Świata w Ameryce Północnej, zamiast pozwolić, by presja go przytłoczyła. „Czego chcę, nawet w fazie przygotowań, to cieszyć się każdą minutą,” powiedział. „Nie chcę patrzeć wstecz, gdy będę miał 40 czy 50 lat i myśleć, że byłem zbyt zestresowany, zbyt spięty. W miarę jak się starzeję, zdałem sobie sprawę, że kariera jest krótka. Trzeba się nią cieszyć.” Dla Szkocji cel jest prosty, ale ambitny: przejść przez fazę grupową po raz pierwszy w historii kraju. McTominay przygotowuje się do poprowadzenia Szkocji na pierwszym od 28 lat mundialu, co było możliwe dzięki jego ikonicznemu strzałowi przewrotką przeciwko Danii podczas eliminacji. Gol był tak legendarny, że wraz z Billym Gilmourem przykleili zdjęcia z tego meczu na szafce Rasmusa Hojlunda, aby przypomnieć swojemu koledze z Napoli o niepowodzeniu Danii w kwalifikacjach. McTominay zażartował, że napastnik „nie może już oglądać tej przewrotki” po ich nieustannych docinkach na treningach. Strzał stał się zjawiskiem kulturowym w Szkocji, upamiętnionym nawet na banknocie. Mural z golem stoi również przed Hampden Park, choć McTominay pozostaje skromny wobec tego uznania. „Jestem za to niezwykle wdzięczny, ale czuję się wręcz... nie tyle zawstydzony, co kiedy to wisi tam na górze, gdzie wszyscy zawodnicy mogą to zobaczyć na treningu... moja wielka twarz na boku budynku jest dla mnie czymś surrealistycznym,” powiedział.


