Mason Greenwood wyrusza w nową podróż, przenosząc się z południa Francji do gorącej Turcji, gdzie będzie reprezentował barwy Fenerbahce. Ta znacząca zmiana w karierze młodego Anglika budzi wiele emocji, szczególnie po tym, jak Olympique de Marseille oficjalnie potwierdził jego transfer.
Po dwóch sezonach spędzonych na Stade Vélodrome, Mason Greenwood stał się czołową postacią w ekipie z Marsylii. Jego decyzja o opuszczeniu klubu została określona jako wynik wspólnych rozmów i obopólnego porozumienia. Zarząd Olympique de Marseille podkreślił, że rozstanie jest efektem dojrzałej dyskusji między zawodnikiem a klubem, którzy uznali, że dalsza współpraca nie jest już korzystna dla obu stron. Klub podziękował Greenwoodowi za jego wkład i życzył mu powodzenia w dalszej karierze.
Statystyki Greenwooda w barwach Marsylii robiły wrażenie. W swoim debiutanckim sezonie na francuskiej ziemi, zdobył 22 bramki i zanotował 6 asyst w 36 meczach, przyczyniając się do zajęcia przez klub drugiego miejsca w lidze i kwalifikacji do Ligi Mistrzów. Kolejny sezon, 2025-2026, okazał się jeszcze bardziej udany pod względem indywidualnych osiągnięć – strzelił 26 goli i zaliczył 11 asyst w 45 spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Jego techniczne umiejętności sprawiły, że stał się jednym z wyróżniających się graczy Ligue 1, co zaowocowało nominacją do grona pięciu finalistów nagrody dla Piłkarza Sezonu UNFP.
Mimo doniesień o napięciach w szatni i pewnych problemach dyscyplinarnych, wpływ Greenwooda na boisku był niezaprzeczalny. Marsylia zdecydowała się sprzedać swojego cennego zawodnika, gdy jego wartość rynkowa była na najwyższym poziomie. Droga do Stambułu nie była jednak prosta, a w tle pojawiły się plotki o zainteresowaniu ze strony Atletico Madryt. Klub z Hiszpanii widział w Greenwoodzie potencjalnego następcę Antoine'a Griezmanna, jednak negocjacje zakończyły się fiaskiem. Hiszpański klub miał czuć się zlekceważony przez brak komunikacji ze strony otoczenia zawodnika.
Fenerbahce bez wahania wykorzystało sytuację, dopinając transfer na ostatniej prostej. Turecki klub zapłaci Marsylii 39 milionów euro, rozłożone na trzy równe raty. To znacząca inwestycja dla ekipy ze Stambułu, która dąży do odzyskania dominacji na krajowym podwórku. Greenwood podpisał czteroletni kontrakt i ma być kluczową postacią w ofensywie zespołu. Napastnik wyraził swoje podekscytowanie nowym wyzwaniem, podkreślając prestiż swojego nowego klubu.
„To była oczywista decyzja, gdy tylko pojawiło się zainteresowanie z ich strony” – powiedział Greenwood po przybyciu do Turcji. „To największy klub w Turcji i nie mogę się doczekać startu.” Po sukcesach w Hiszpanii z Getafe i we Francji z Marsylią, Anglik stawia teraz na czwartą dużą europejską ligę, chcąc kontynuować swoją strzelecką passę w jednym z najbardziej pasjonujących środowisk piłkarskich na świecie.
Mason Greenwood z powodzeniem występował już w lidze hiszpańskiej i francuskiej.