Inter pokazał charakter, odwracając losy meczu z Udinese i odnosząc czwarte zwycięstwo z rzędu w Serie A. Początek spotkania nie był jednak dla drużyny idealny, bo już po kwadransie gry rywale prowadzili 2:0. Szybko stracone bramki, autorstwa Abankwah i Ekkelenkampa, mogły zwiastować trudny wieczór dla mediolańczyków.
Martinez pod ogniem krytyki, Chivu staje w jego obronie
Po pierwszych dwóch golach dla Udinese, uwaga skupiła się na bramkarzu Interu, Josepie Martínezie, który wydawał się mieć problem z reakcją na strzały rywali. Jednak po meczu trener Cristian Chivu stanowczo stanął w obronie swojego zawodnika. „W zeszłym roku problemem był Sommer i szybko mi to wskazywaliście, w tym roku zaczynacie z Martínezem. On i Provedel to dwaj bramkarze, którzy wnoszą swój wkład i dopóki ludzie o tym mówią, będę go bronił do upadłego. Prosiłbym uprzejmie, żebyście tego nie robili; zawsze mówi się o problemie z bramkarzami, ale to nieprawda. Każdy popełnia błędy. Chcę bronić Pepo, dla mnie nie jest problemem, nigdy nie był i ma swoją wartość. Powtarzam nagłówek: Martinez nie jest problemem i nigdy nim nie będzie” – powiedział Chivu.
Mimo niekorzystnego początku, Inter zdołał odwrócić losy spotkania, strzelając pięć bramek. Do siatki trafiali Carlos Augusto, Barella, Thuram, Esposito i Bonny, zapewniając zwycięstwo 5:3. Jedyną bramką dla Udinese w drugiej połowie popisał się Gueye. Dzięki tej wygranej Inter utrzymał pozycję lidera tabeli Serie A, mając komplet punktów po czterech kolejkach. Już w najbliższą sobotę czeka ich prestiżowe starcie z Romą na Stadio Olimpico. Josep Martinez jest Hiszpanem i dołączył do Interu latem 2023 roku.


